"Gazeta Polska Codziennie" publikuje sensacyjny raport, który może być fałszywką.
"Gazeta Polska Codziennie" publikuje sensacyjny raport, który może być fałszywką. Fot. "GPC"

"Gazeta Polska Codziennie" na weekend przygotowała szokujące informacje na temat Smoleńska. Przekonuje, że dotarła do raportu niemieckich służb, które wyśledziły w FSB komórkę przygotowującą zamach na Lecha Kaczyńskiego. Eksperci wskazują, że to najprawdopodobniej fałszywka – element wojny informacyjnej.

REKLAMA

Niemcy mają mieć klucz do wyjaśnienia katastrofy smoleńskiej. Od dawna mówią o tym politycy Prawa i Sprawiedliwości, a także przedstawiciele prawicowych mediów. Dlatego taką sensację zrobiła w Polsce książka niemieckiego pisarza Juergena Rotha, choć autor ma spore problemy z wiarygodnością.

Idzie za ciosem i wydaje kolejną książkę o Smoleńsku, a prawicowe media intensywnie ją promują. Gwoździem programu jest tajny raport, o którym pisze "Gazeta Polska Codziennie". Niemiecki BND ma w nim pisać o funkcjonariuszach rosyjskiej FSB przygotowujących zamach na zlecenie polskiego polityka "T.". Ewa Stankiewicz już orzekła, że chodzi o byłego premiera i szefa PO.

W kolportowanie rewelacji włączyła się oczywiście telewizja narodowa. Jednak eksperci zajmujący się służbami specjalnymi wskazują, że dokument może być fałszywy. To częste narzędzie prowadzenia wojny informacyjnej, a jak wiemy Rosja bardzo często używa jej, by zdestabilizować sytuację w krajach, które uznaje za konkurencję.

Wygląda więc na to, że w smoleńskim szaleństwie "niepokorni" dali się wykorzystać jako "pożyteczni idioci" i po raz kolejny pomogli Kremlowi. Choć to i tak nic w porównaniu z otwartą wojną między Antonim Macierewiczem a Andrzejem Dudą, o której pisaliśmy w naTemat.