Kierowcy wyjeżdżający z Chełma mogli zobaczyć przy drodze Śmierć z kosą.
Kierowcy wyjeżdżający z Chełma mogli zobaczyć przy drodze Śmierć z kosą. fot. Automobilklub Chełmski

Policjanci z Chełma w nietypowy sposób postanowili przypomnieć kierowcom o zasadach bezpieczeństwa na drodze. Razem z Jakubem Kursą z Automobilklubu Chełmskiego zorganizowała happening przy drodze wyjazdowej z miasta. Zdumionych kierowców żegnał widok Śmierci z kosą stojącej nad workiem na zwłoki.

REKLAMA
Organizatorzy happeningu, który jest elementem akcji Znicz 2016, chcą przypomnieć kierowcom, że "na drodze należy zachowywać się odpowiedzialnie i rozważnie, pamiętając jednocześnie o zasadzie ograniczonego zaufania". Jednak nawet oni zdają sobie sprawę, że happening ze Śmiercią przy drodze może budzić mieszane uczucia.
"Akcja sugestywna, nawet dla niektórych może trochę drastyczna, ale organizatorzy mają nadzieję, że zmusi do chwili refleksji uczestników ruchu drogowego" - pisze Automobilklub Chełmski na swojej stronie na Facebooku. I rzeczywiście, obok głosów które chwalą akcję jako potrzebną i wzywają do jeszcze większej dosłowności (np. rozlania czerwonej farby - symbolizującej krew), pojawiają się też opinie krytyczne.
– Brawo. Nie ma to jak samemu dekoncentrować kierowców i przyczynić się do wypadku – pisze internauta. Podobnym tropem poszedł polityk Paweł Kukiz, który na Facebooku w kpiarski sposób skrytykował akcję chełmskich policjantów i klubu samochodowego.
– Hmmm.... Trochę odjechali :-). Bogu dziękować, że nie było wypadków spowodowanych przez gapiacych się kierowców :-) Poza tym czekam na reakcję ortoliberalnych środowisk bo Śmierć ewidentnie nawiązuje strojem do Muzułmanek :-) W obecnej sytuacji geopolitycznej taka akcja nosi znamiona prowokacji mającej na celu wywołanie nienawiści na tle etnicznym :-) I żeby Policja brała w tym udział ? – pyta poseł Kukiz (pisownia oryginalna).

Napisz do autorki: anna.dryjanska@natemat.pl