
Dostało się Leśmianowi, ale nie jemu jedynemu. Wcześniej były protesty przeciwko ustanowieniu Roku Tuwima, krytykowanie Szymborskiej, a podczas święta na cześć Miłosza niektórzy chcieli wygłaszać referaty o "antypolskości” jego poezji. Czy istnieje jakaś czarna lista, na którą wpisywani są poeci niechciani? Bo piszących w sposób nieprzystający do jednej, słusznej wizji państwa, człowieka i religii było u nas wielu. I to nie tylko w ostatnim półwieczu.
Nie wierzę w nic, nie pragnę niczego na świecie,
Wstręt mam do wszystkich czynów, drwię z wszelkich zapałów:
Posągi moich marzeń strącam z piedestałów
I zdruzgotane rzucam w niepamięci śmiecie...
Lubię, kiedy kobieta omdlewa w objęciu,
kiedy w lubieżnym zwisa przez ramię przegięciu,
gdy jej oczy zachodzą mgłą, twarz cała blednie
i wargi się wilgotne rozchylą bezwiednie.
Tak. Bóg opuścił ziemię naszą!
Spadł na nią klątwy jego gniew.
Dni gorzkie bolą, noce straszą,
Szaleje pożar, płynie krew.
Już dopuściła na bieluchną szyję
Rękę założyć, już piersi nie kryje.
Już byśmy byli po malutkiej chwili
Zupełnej z sobą rozkoszy zażyli
gdy weszła matka i tak śliczne stworzenie
Prowadzono, niestetyż, ach! – w klasztorne cienie.
Kiedy przyjdą podpalić dom,
ten, w którym mieszkasz - Polskę,
kiedy rzucą przed siebie grom
kiedy runą żelaznym wojskiem
i pod drzwiami staną, i nocą
kolbami w drzwi załomocą -
ty, ze snu podnosząc skroń,
stań u drzwi.
Bagnet na broń!
Trzeba krwi!
Wiersze apolityczne też są polityczne,
a w górze świeci księżyc,
obiekt już nie księżycowy.
Być albo nie być, oto jest pytanie.
Jakie pytanie, odpowiedz kochanie.
Pytanie polityczne.
W mojej ojczyźnie, do której nie wrócę,
Jest takie leśne jezioro ogromne,
Chmury szerokie, rozdarte, cudowne
Pamiętam, kiedy wzrok za siebie rzucę.
Wszyscy profesorowie prawa konstytucyjnego
powinni być dożywotnio internowani.
Poetów można zostawić w spokoju,
i tak nikt ich nie czyta.
