Otwarcie galerii handlowej w Mielcu wywołało zbiorową histerię.
Otwarcie galerii handlowej w Mielcu wywołało zbiorową histerię. Fot. Screen z YouTube

Dopiero co otwarta galeria w Mielcu przetrwała oblężenie. Tłum dosłownie rzucił się w stronę budynku, gdy ochrona wreszcie uchyliła główne wejście. Ludzie taranowali się wzajemnie, byle tylko dostać się do środka. A tam czekał na nich m.in. pieczony kurczak za złotówkę.

REKLAMA

Kiedy ogląda się nagrania z otwarcia centrum handlowego w Mielcu, trudno nie przecierać oczu ze zdumienia. Żadne słowa nie są chyba w stanie oddać tego, co się tam wydarzyło. Najpierw chmara ludzi napierała na barierki dzielące ich od wejścia do budynku i które za chwilę leżały już pod ich nogami. Potem z ujęcia wewnątrz widać moment, kiedy jedna osoba przewraca drugą, w partiach - bo ochroniarze nie wpuścili wszystkich naraz.

Głównym celem pierwszych klientów - zdaje się - były kurczaki z KFC. Dodajmy, w wyjątkowej cenie: 1 zł. Takiej okazji nie dało się przepuścić, ale i inne nie odstawały. Jak podają media, na ludzi czekało mnóstwo promocji i zniżek, które wywołały chyba jeszcze większe szaleństwo. M.in. przy - nomen omen - taktach utworu "Get Lucky" Daft Punk i Pharella Williamsa.

Można pewnie stwierdzić, że zdarzeniom z Mielca bliżej do masowej histerii, ale przy takim "Czarnym Piątku" w USA to pewnie nic. Z drugiej strony, nawet ostatnia promocja w Lidlu nie spowodowała aż takich emocji, jak otwarcie mieleckiego centrum.