
– Kiedy zorientowałem się w prawdziwych kosztach kredytu bankowego, wybraliśmy z partnerką inną drogę. Oszczędzanie przez 5 lat, dofinansowanie od rodziców, na koniec sprzedana działka po dziadkach. Zrobiliśmy wszystko, aby transakcja odbyła się bez złotówki kredytu - mówią w naTemat Igor i Anna. Okazuje się, że nie tylko oni kupili mieszkanie za gotówkę...
Jestem dobrze zarabiającym prezenterem radia, a także nieszczęsnym frankowiczem i to na znacznie większą niż przeciętnie sumę. Pożyczyłem 800 tys zł., regularnie spłacam 1400 CHF miesięcznie. Na początku kredytu dawało to ratę w wysokości 2600 zł, jednak teraz to już 5700 zł co miesiąc! Obecnie jestem winny bankowi 1.350.000 zł. Prawdopodobnie bez szans na spłatę w tym życiu.
Dlatego "gotówkowicze" to nowa, coraz większa, grupa klientów firm deweloperskich. Polacy kupują najwięcej mieszkań za gotówkę w historii - wynika z danych Narodowego Banku Polskiego. W siedmiu największych miastach Polski klienci kupili mieszkania z kredytem za 11 miliardów złotych. "Gotówkowicze" wydali w tym czasie ponad 7 miliardów. Dane NBP podsumowują tylko pierwsze półroczne, największe zakupy branża odnotowuje pod koniec roku. To rekord od 2012 roku, czyli odkąd NBP prowadzi dokładne analizy rynku mieszkaniowego.
Napisz do autora: tomasz.molga@natemat.pl
