
Przedstawiciele Facebooka stoją na stanowisku, że serwis ma taki sam regulamin na całym świecie i każdy kto chce mieć swój profil na Facebooku musi go przestrzegać. Tymczasem minister cyfryzacji Anna Streżyńska próbuje przekonywać, że to, co jest obraźliwe w USA wcale nie musi być takim w Polsce.
REKLAMA
– Ta rozmowa wyjaśniła sporo jeśli chodzi o szczegółowe kwestie funkcjonowania Facebooka – powiedziała po rozmowie z przedstawicielem serwisu minister Anna Streżyńska. Dodała, że pytań i wątpliwości jeszcze pozostało na kilka kolejnych rozmów i obie strony będą próbowały wypracować jakieś porozumienie.
Problem zaczął się z chwilą, gdy na Facebooku zaczęto blokować profile nacjonalistów, którzy szerzyli w sieci nienawiść. Narodowcy nazwali to cenzurą i nawet zorganizowali protest w Warszawie na tydzień przed Marszem Niepodległości.
To, że narodowcy organizują protesty to jedno. Pytanie, co w tym sporze robi minister cyfryzacji.
źródło: wirtualnemedia
