
"Fundamentalne znaczenie dla ustanowienia niedzieli dniem wolnym od handlu ma doktryna Kościoła katolickiego" – uważają autorzy Ustawy o ograniczeniu handlu w niedzielę. To jeden z argumentów, którym chcą przemówić do posłów decydujących, czy projekt wejdzie w życie.
REKLAMA
Kilka dni temu prokurator krajowy Bogdan Święczkowski zinterpretował punkt w projekcie ustawy o zakazie handlu w niedzielę, że kary czekają zarówno sprzedających jak i kupujących. Groziłyby za to m.in. 2 lata pozbawienia wolności. A wyjaśnieniem dla takiego działania jest m.in. zdanie Kościoła katolickiego.
"W liście apostolskim Ojca Świętego Jana Pawła II do biskupów, kapłanów i wiernych o świętowaniu niedzieli czytamy, że '(…)Dzień Pański jak nazywano niedzielę już w czasach apostolskich cieszył się zawsze w dziejach Kościoła szczególnym poważaniem ze względu na swą ścisłą więź z samą istotą chrześcijańskiego misterium" – dowiadujemy się z projektu.
"W rytmie tygodnia wyznaczającym upływ czasu, niedziela przypomina bowiem dzień zmartwychwstania Chrystusa. Jest dniem, w którym z uwielbieniem i wdzięcznością wspominamy pierwszy dzień istnienia świata, a zarazem zapowiedzią dnia ostatniego'(...)" – przekonują autorzy.
W dalszej części tekstu pojawia się informacja, że choć wiele państw gwarantuje, że niedziela ma charakter dnia wolnego od pracy, to nie każdy traktuje ją jak trzeba. Odpowiada za to"ewolucja sytuacji społecznoekonomicznej" - społeczeństwo traktuje "weekend jako cotygodniowy czas odpoczynku", często poza domem i "związany z udziałem w różnych formach aktywności kulturalnej, politycznej lub sportowej".
Co sugerują postulujący o zakaz niedzielnego handlu, niekoniecznie równających się świętowaniu i pomagającym w "rozwoju człowieka i postępie życia społecznego" i to "w duchu poszanowania autentycznych wartości".
Napisz do autorki: karolina.blaszkiewicz@natemat.pl
źródło: Sejm
