
Grzywna, kara ograniczenia albo pozbawienia wolności do 2 lat za "dopuszczanie się handlu" w niedziele i święta. Takie sankcje, zdaniem zastępcy ministra Zbigniewa Ziobry, spotkają nie tylko sprzedawców, ale i niedzielnych klientów.
REKLAMA
"Podmiotowy zakres przestępstwa z art. 6 projektu odczytywany w powiązaniu z art. 2 ust. 1 pkt. 6 oznacza, że obejmuje on obie strony umowy sprzedaży, każda z nich bowiem 'dopuszcza się handlu' – uważa Bogdan Święczkowski, prokurator krajowy. Jego zdaniem, omawiany punkt z projektu NSZZ "Solidarność" pozwoli postawić przed sądem zarówno sprzedających, jak i kupujących.
Najwyższą karę za handel w niedziele, czyli 2 lata więzienia, aktualnie można otrzymać jeszcze za prowadzenie pojazdu pod wpływem alkoholu lub środków odurzających (Art. 178a Kodeksu karnego)czy rozpowszechnianie lub posiadanie treści pornograficznych z udziałem małoletniego (Art. 202 KK).
Projektowi zakazu handlu w niedzielę sprzeciwiło się 75 tys. Polaków. W 20 godzin podpisali petycję "TAK dla otwartych niedziel", która 30 listopada trafiła do Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. NSZZ "Solidarność" z kontrowersyjnym pomysłem wyszło w marcu tego roku. – Jeszcze nigdy nie było takiego klimatu do wprowadzenia zakazu handlu w niedzielę. I wśród pracowników, i wśród rządzących – mówił wtedy Alfred Bujara, szef sekcji handlowej "Solidarności".
źródło: Polska Rada Centrów Handlowych
Napisz do autorki: karolina.blaszkiewicz@natemat.pl
