"Wicepremier ma zachęcać, motywować i budzić nadzieję".
"Wicepremier ma zachęcać, motywować i budzić nadzieję". Fot. Komitet Wyborczy Kornela Morawieckiego

Kornel Morawiecki w Nowa TV przekonywał, że rolą jego syna, wicepremiera Mateusza Morawieckiego jest "zachęcanie, motywowanie i budzenie nadziei” w narodzie. Bo to nie on i jego optymistyczny plan będzie decydować o polskiej gospodarce, ale opozycja i przede wszystkim "pracownicy".

REKLAMA

Kornel Morawiecki uznał też działania opozycji za "anydemokratyczne”, ponieważ ta nie zgadza się „na to, o czym naród zdecydował”. Polityk odniósł się między innymi do planowanego przez KOD marszu 13 grudnia pod hasłem wypowiedzenia posłuszeństwa władzy. To, że Schetyna podpisał się pod tym pomysłem, uznał za „nieprzyzwoite”. — Pan Bóg chce kogoś pokarać to mu rozum odbiera — skwitował Morawiecki w rozmowie z Jackiem Prusinowskim.

Zdaniem Morawieckiego to głównie od "pracowników" zależy, jak będzie wyglądać w przyszłości nasza gospodarka. Wyraził też zdanie, że sytuacja gospodarcza w Polsce nie wygląda źle i on sam jest dumny ze swojego syna.

— Rząd ma budzić jakąś nadzieję. To nie jest tak, że od Mateusza Morawieckiego, od mojego syna, będzie zależała gospodarka. Rozwój kraju zależy również od opozycji, ale głównie od pracowników, od narodu. Czy będzie chęć inwestowania, czy będzie chęć pracy. Wicepremier ma zachęcać, motywować i budzić nadzieję. Plan Morawieckiego jest bardziej solidarny niż wszystkie inne dotychczas — skomentował polityk w programie "Biało czarne" w Nowa TV.

Źródło: Nowa TV