
Beata Mazurek pojawiła się w "Gościu Wiadomości", by bronić Stanisława Piotrowicza. Płomienna wypowiedź odczytana z dwóch kartek była dla rzeczniczki PiS priorytetem - Danuta Holecka, prowadząca program, przegrała próbując wejść jej w słowo.
REKLAMA
Mazurek za punkt honoru wzięła sobie wyczytanie opinii działaczy "Solidarności", znających Piotrowicza. Mowa o Zofii Jankowskiej, Janie Pyziku i Antonim Pikule - wszyscy, jak przekonywała rzeczniczka, chwalili byłego prokuratora za przyzwoitość.
Ostatni z wymienionych jeszcze przed rokiem miał wyrażać Piotrowiczowi wdzięczność. Obecnie czołowy polityk PiS miał bardzo pomóc byłemu opozycjoniście. Wtedy Holecka spytała, czemu więc Pikul dziś twierdzi coś zupełnie innego. Mazurek uciszyła ją, podnosząc palec.
Chwilę zajęło, by prowadząca znów była prowadzącą - a przynajmniej w wypadku drugiego gościa, Jana Grabca, któremu nie bała się parokrotnie przerwać. Przypomnijmy, że Danuta Holecka została nominowana do Telekamery w kategorii "prezenter informacji".
źródło: tvp.info
Napisz do autorki: karolina.blaszkiewicz@natemat.pl
