
Agnieszka Holland dała namówić się Oldze Tokarczuk na stworzenie filmu o Kotlinie Kłodzkiej. Efektem owocnej współpracy artystek jest film "Pokot”, który na ekrany polskich kin trafi w lutym przyszłego roku. Wiadomo już, że film powalczy o Złotego Niedźwiedzia podczas prestiżowego Festiwalu Filmowego w Berlinie.
Podstawą dla nowego filmu Agnieszki Holland jest głośna powieść Tokarczuk pt. "Prowadź swój pług przez kości umarłych”. Janina Duszejko, której historię będziemy śledzić w "Pokocie”, na pierwszy rzut oka bardziej niż na heroinę, nadaje się na antybohaterkę. Emerytowana pani inżynier i nauczycielka angielskiego, na dodatek wegetarianka, astrolożka i feministka. Dla niektórych prawdziwa filozofka walcząca o prawa drzew i zwierząt, dla większości stara wariatka wróżąca z fusów. Ktoś zastrzelił jej psy i teraz mieszka w małym domku całkiem sama.

Pewnej śnieżnej nocy Janina znajduje w lesie martwego mężczyznę, swojego sąsiada - myśliwego. Wokół nie ma śladów ludzkich stóp, wyłącznie ślady saren. Kiedy w okolicy znajdowane są kolejne trupy myśliwych, ludzie zaczynają wpadać w popłoch. I tylko Janina twierdzi, że to zemsta zwierząt za kłusownictwo. Kobieta postanawia wszcząć własne, niekonwencjonalne śledztwo.
Agnieszka Holland

W filmie, prócz znanej dotąd głównie z seriali Agnieszki Mandat, która wystąpi w roli głównej, na ekranie zobaczymy między innymi Borysa Szyca, Tomasza Kota, Miroslava Krobota, Marcina Bosaka i Wiktora Zborowskiego. — [Pokot] jest tajemniczy, nieoczywisty. Można powiedzieć, że to fantastyczna, współczesna baśń, bardzo mocno osadzona w realiach dzisiejszej Polski – skomentował film Zborowski.
Napisz do autora: lidia.pustelnik@natemat.pl
