Naczelnik prewencji z Białegostoku, który kazał policjantom ciąć konfetti, dostał nagrodę.
Naczelnik prewencji z Białegostoku, który kazał policjantom ciąć konfetti, dostał nagrodę. Fot. podlaska.policja.gov.pl

Cięcie przez policjantów konfetti na przyjazd wiceministra z PiS było nie tylko absurdem, ale też złamaniem przepisów. Nawet politycy PiS, pewnie pod wpływem krytyki opinii publicznej, przyznawali, że coś jest nie tak. Tymczasem naczelnik wydziału prewencji Komendy Wojewódzkiej w Białymstoku właśnie dostał nagrodę za pracę w II półroczu 2016 roku.

REKLAMA
W okręgu wyborczym wiceministra spraw wewnętrznych i administracji dużo się dzieje. Jarosław Zieliński, były wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości, niestrudzenie jeździ po Podlasiu i otwiera nowe komisariaty, otwiera wyremontowane komendy i przekazuje nowe radiowozy. Ale też inne wydarzenia dzieją się z pompą. Przykład? Słynne konfetti, które zrzucano podczas Święta Niepodległości w Augustowie.
Kiedy okazało się, że konfetti cięli policjanci z Białegostoku zarówno Zieliński, jak i jego szef Mariusz Błaszczak, krytykowali oderwanie policjantów od standardowych zadań. Ale teraz widać, że to było bicie się w piersi na pokaz, bo naczelnik wydziału prewencji, który – jak pisze "Super Express" – skierował policjantów do nożyczek, dostał nagrodę.
Rzecznik policji w Białymstoku przekonuje, że za nagrodą w wysokości ponad 1200 złotych przemawiają liczne sukcesy w II półroczu 2016 roku. Wymienia m.in. postawę zawodową, wkład pracy, a także dyscyplinę i absencję w służbie. Konfetti brak? To nadmiar skromności.
źródło: "Super Express"

Napisz do autora: kamil.sikora@natemat.pl