Ludzie ministra Morawieckiego nie są zgodni jaki wzrost PKB nas czeka.
Ludzie ministra Morawieckiego nie są zgodni jaki wzrost PKB nas czeka. Fot. Jacek Marczewski / AG

W ekipie ministra Morawieckiego pojawiły się rozbieżne wizje na temat PKB. Bardzo rozbieżne. Według pierwszej, polska gospodarka osiągnie wzrost o ponad 3 proc. Według drugiej wynik będzie znacznie gorszy.

REKLAMA
Zdaniem wiceministra rozwoju Jerzego Kwiecińskiego tempo wzrostu PKB powinno być wyższe niż 3 proc. Zauważył też, że tempo wzrostu w IV kwartale wyraźnie przyspieszyło, więc wynik będzie lepszy niż 2,5 proc. z III kwartału. Wpływ na to ma mieć także zastrzyk środków z UE, poprawa nastrojów konsumentów i przedsiębiorców a także coraz więcej inwestycji.
Zupełnie inny ogląd sytuacji panuje w, również podległym Mateuszowi Morawieckiemu, ministerstwie finansów. Wiceminister Leszek Skiba twierdzi, że wzrost PKB w ostatnim kwartale 2016 roku ledwo co przekroczy 2 proc. a więc w całym roku ok. 2,6-2,7 proc. Powołuje się na dane o sprzedaży detalicznej i produkcji budowlano-montażowej i również tę prognozę uważa za optymistyczną.
Sam Morawiecki również wypowiadał się na temat wzrostu. Szacował, że w tym kwartale będzie niższy niż 3 proc. a przyśpieszy w przyszłym roku. W trzecim kwartale PKB wzrósł o 2,5 proc., najsłabiej od trzech lat. Dla trzech ostatnich kwartałów wartość wynosi ok. 2,9 proc.
Rok temu Paweł Szałamacha przekonywał, że możliwy jest wzrost gospodarczy w tempie, jakie Polska miała w 2007 roku, jeszcze przed światowym kryzysem gospodarczym. Prognozował, że wciągu 4 lat możliwy jest rozwój w tempie nawet 5,5 proc. W budżecie na 2016 rok zapisano wzrost PKB na poziomie 3,8 proc.
źródło: Gazeta.pl

Napisz do autora: mateusz.albin@natemat.pl