
Mateusz Morawiecki został Człowiekiem Roku "Gazety Polskich". Pismo przyznało mu ten tytuł za "wizjonerstwo i udowodnienie niedowiarkom, że poprawa losu zwykłych ludzi jest korzystna dla gospodarki". Tym samym minister dołączył do Jarosława Kaczyńskiego, który tytuł otrzymał przed rokiem.
"Wizjonerstwo i udowodnienie niedowiarkom, że poprawa losu zwykłych ludzi jest korzystna dla gospodarki" to argumenty "Gazety Polskiej" za przyznaniem Mateuszowi Morawieckiemu tytułu Człowieka Roku.
Fragment tekstu Piotra Lisiewicza

Z opinią na pewno zgadza się sam zainteresowany. Niedawno obwieścił, że nie zna żadnego rządu w ciągu ostatnich 80 lat, który by tak dbał o potrzebujących, jak PiS. Jednocześnie, dane pokazują, że gospodarka ma się coraz gorzej. Spadła np. produkcja, która w październiku 2016 roku była ona o 1,3 proc. niższa, niż w październiku 2015 roku.
Rok temu Paweł Szałamacha przekonywał, że możliwy jest wzrost gospodarczy w tempie, jakie Polska miała w 2007 roku, jeszcze przed światowym kryzysem gospodarczym. Prognozował, że wciągu 4 lat możliwy jest rozwój w tempie nawet 5,5 proc. W budżecie na 2016 rok zapisano wzrost PKB na poziomie 3,8 proc, a w resortach Morawieckiego mówi się o wzroście na poziomie ok. 3 proc.
Napisz do autora: mateusz.albin@natemat.pl
