Beata Mazurek żartuje sobie z opozycji
Beata Mazurek żartuje sobie z opozycji fot. Przemysław Wierzchowski / Agencja Gazeta

Na kilka dni przed wznowieniem obrad Sejmu, Beata Mazurek ma dobry humor i w rozmowach z dziennikarzami wprost kpi z opozycji. Komentując świąteczne protesty, mówi, że opozycja świetnie radziła sobie bez PiS, a rządzący są przygotowani na kabaret.

REKLAMA

Już 11 stycznia wznowione zostaną obrady Sejmu. Na wypadek gdyby opozycja nadal blokowała mównicę, ze względu na uchwalony w niejasnych warunkach budżet, Kancelaria Sejmu przygotowuje na obrady Salę Kolumnową.

– Kancelaria Sejmu jest przygotowana na wariant, że nie opuszczą sali obrad i przygotowuje, by obrady mogły się odbywać na sali kolumnowej. Mamy nadzieję, że histeryczna opozycja opuści salę posiedzeń. Petru daje sygnały, że okupacja powinna się zakończyć. Optymistycznie brzmi to, co powiedział Petru i wygląda na to, że PO pozostanie odosobniona ze swoim kabaretowym zachowaniem, recytowaniem wierszy itd. – mówiła Beata Mazurek w Sygnałach Dnia PR1.

Mazurek dodała, że bez udziału PiS, opozycja świetnie sobie radzi. Jak mówi, "mamy do czynienia z niepoważną opozycją, z kabaretem który czas skończyć". Jak stwierdziła, "błaznująca na mównicy" Platforma Obywatelska i Nowoczesna usiłują wprowadzić liberum veto.

- Mamy do czynienia z niepoważną opozycją, z kabaretem który czas skończyć. Płacą nam za to, byśmy uchwalali ustawy, nie za teatrzyk. Bez naszego udziału opozycja dobrze radzi sobie z poróżnianiem się.Bądźmy poważni - powiedziała.

źródło: Polskie Radio