Pilnowanie pustego Sejmu przez policję kosztowało ponad 2,5 mln zł.
Pilnowanie pustego Sejmu przez policję kosztowało ponad 2,5 mln zł. Fot. S.Kamiński / AG

Kiedy wybuchł kryzys parlamentarny policja zmobilizowała nieprawdopodobne środki do ochrony Sejmu, w którym byli właściwie tylko posłowie opozycji. Obiektów przy ul. Wiejskiej strzegło niemal 7 tysięcy policjantów. Koszty tego mało sensownego przedsięwzięcia to ponad 2,5 miliona złotych.

REKLAMA
Jednym z pomysłów Prawa i Sprawiedliwości na zdyskredytowanie opozycji była próba wmówienia nam, że PO i Nowoczesna szykują zbrojny zamach stanu. Takie wyssane z palca teorie spiskowe kolportował portal braci Karnowskich, i to z uporem godnym maniaka.
W tym czasie Sejm otaczały setki policjantów, którzy ustawili wokół kompleksu przy Wiejskiej barierki. Stróżów prawa było dokładnie 6863 – informuje "Fakt". Rzecznik stołecznej policji tłumaczy, że to z powodu zapowiedzianych przez KOD demonstracji.
Cały ten pokaz siły kosztował nas, podatników ponad 2,5 miliona złotych. To kwota na 2 stycznia, która jeszcze wzrośnie. Mariusz Błaszczak nie mógł znaleźć tańszego sposobu na pokazanie, jak silna jest władza Prawa i Sprawiedliwości?
źródło: "Fakt"

Napisz do autora: kamil.sikora@natemat.pl