Młynarska o WOŚP: Nic się nie zmieniło i nie zmieni. Maksymalnym obciachem jest walenie w Owsiaka

Młynarska o WOŚP.
Młynarska o WOŚP. Fot. Krzysztof Miller / Agencja Gazeta
Agata Młynarska jasno daje do zrozumienia czyją stronę trzyma przed finałem Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Na swoim fanpage'u od kilku dni umieszcza zdjęcia z Jurkiem Owsiakiem, pisze też co sądzi o atakujących go ludziach. "Walenie" w inicjatora WOŚP uważa za "maksymalny obciach".

"TO już jutro!!!! Nic się nie zmieniło i nie zmieni - będziemy razem! WOŚP dał Polsce zastrzyk najlepszej, twórczej i pozytywnej energii. Nikt tego nie zmąci, nie umniejszy, nie zniszczy." – napisała w sobotę na Facebooku była dziennikarka TVP. – Maksymalnym obciachem jest walenie w WOŚP i Owsiaka. To jedynie mówi, jak zawsze o tych, co na to sobie pozwalają. My "siłom i godnościom osobistom" pokazujemy, że mamy to szczerze gdzieś. A zatem do jutra!!!!!!!" – czytamy.
Od 1991 r. wraz z Jerzym Owsiakiem prowadziła program "Róbta, co chceta!", później finały Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. "Kiedy zaczynaliśmy razem z Jurkiem, dr Dankiem Maruszewskim, dr Piotrem Burczyńskim i Walterem Chełstowskim, nikt w najśmielszych snach nie przypuszczał, że los da nam szansę być razem, solidarnie, lojalnie i serdecznie przez ćwierć wieku" – stwierdziła kilka dni temu, również za pośrednictwem społecznościowego medium. – "Orkiestra stała się naszym powołaniem, zobowiązaniem, wizytówką, znakiem rozpoznawczym" – dodała.
W tekście z 7 stycznia odwołała się do historii WOŚP - musiała więc wspomnieć o długoletnim pracodawcy. "Zawsze też była wizytówką TVP, zmieniała smutne telewizyjne korytarze w pełne uśmiechniętych i roztańczonych ludzi magiczne miejsce a zmęczonych przepalonych papierochami redaktorów w wesołych, radosnych i zapalonych do roboty żołnierzy Orkiestry" – napisała.

W tym roku finał Orkiestry nie będzie transmitowany przez telewizję publiczną. Pałeczkę przejmie TVN, Młynarska zadeklarowała swoją obecność na imprezie. "To ważne, że jesteście, ale Orkiestry już i tak nikt nie zatrzyma i co najważniejsze, NIKOMU nie uda się wciągnąć jej w politykę" – zastrzegła. – Od niej zawsze byliśmy daleko! Ci, którzy mają na to ochotę i czynią takie próby niech pamiętają, że sprzęt Orkiestry może być im kiedyś bardzo potrzebny..." – podkreśliła.
Co na to internauci? Reagują pozytywnie, choć pojawiły się i nieprzyjemne komentarze. Jest ich zaledwie parę. "Pani Agato, niech Pani się określi, gdzie Pani w końcu pracuje, bo ja już nie wiem" – to jeden. Telewizyjne prostytutki pozdrawiam" – brzmi inny.

Napisz do autorki: karolina.blaszkiewicz@natemat.pl

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...