"Sądy nie mogą działać na szkodę polskiej racji stanu". Dobra zmiana ma dotrzeć do każdego powiatu
"Sądy nie mogą działać na szkodę polskiej racji stanu". Dobra zmiana ma dotrzeć do każdego powiatu Fot. Przemek Wierzchowski / Agencja Gazeta

Czyżby w przypływie szczerości poseł PiS powiedział za wiele? A może po ponad roku rządzenia politycy tej partii już nie zamierzają niczego owijać w bawełnę i mówią wprost o swoich zamiarach. Relacja ze spotkania Jarosława Kaczyńskiego z zachodniopomorskimi politykami PiS każe z niepokojem myśleć o przyszłości polskiego wymiaru sprawiedliwości.

REKLAMA
Spotkanie prezesa PiS z działaczami partii w Szczecinie było zamknięte dla mediów. Po nim, o tym, co Jarosław Kaczyński mówił lokalnym politykom, opowiedział dziennikarzom poseł Michał Jach. Z jego relacji wynika, że PiS zwiera szyki przed przyszłorocznymi wyborami samorządowymi. Mowa była m.in. o powołaniu specjalnych struktur partii na czas wyborów oraz o pozyskiwaniu nowych członków.
Michał Jach
poseł PiS

Partia podjęła decyzję, że w każdym okręgu zostanie wyznaczony pełnomocnik do spraw wyborów samorządowych z posłów, którzy pełnią w tej chwili swoją pierwszą kadencję w Sejmie. (...) Potrzebujemy rzetelnych, uczciwych, chcących pracować kolejnych członków Prawa i Sprawiedliwości. W wielu samorządach dzieje się bardzo źle, dlatego konieczna jest dobra zmiana w Polsce powiatowej.

Ale to nie to może wprawić w osłupienie. Chodzi o relację z partyjnej dyskusji o reformie sądownictwa. Poseł Jach nie krył, że partii nie chodzi o niezawisłość sądów, a o to, by sądy wydawały wyroki, które "nie będą opóźniać pewnych zmian".
Michał Jach
poseł PiS

Największy problem, jaki stoi przed nami, dotyczy sądów. Kuriozalne wyroki mogą opóźnić lub uniemożliwić przeprowadzanie pewnych zmian. Sądy nie mogą działać na szkodę polskiej racji stanu.

logo
Zdjęcie w tle na profilu posła Michała Jacha. Fot. Faceook.com / Michał Jach
W wymiarze sprawiedliwości w ramach "dobrej zmiany" udało się już przejąć Trybunał Konstytucyjny i podporządkować prokuraturę. No i tylko sądy stoją na przeszkodzie. Trudno oprzeć się wrażeniu, że chodzi o to, by już nie dochodziło do takich sytuacji jak niedawno w sprawie senatora PO Józefa Piniora. Prokuratura wnioskowała o aresztowanie polityka (o czym prokurator informował łamiącym się głosem), a następnie sąd miał czelność wniosek ten odrzucić.
Zmiany już się zaczęły – Zbigniew Ziobro znalazł sposób na to, by bardziej bezpośrednio wpływać na to, co dzieje się w sądach. Parę miesięcy temu rząd przyjął projekt resortu sprawiedliwości o tym, że dyrektorzy sądów nie będą już wyłaniani w konkursach, ale osobiście przez ministra. To oznacza, że Zbigniew Ziobro przejmie pełną kontrolę nad finansami w sądach.
źródło: polskieradio.pl

Napisz do autora: tomasz.lawnicki@natemat.pl