
Zwykłe fajki? Nikt zdrowo myślący nie wątpi w armagedon, jaki fundują one płucom palacza. Elektroniczne papierosy? To już zupełnie inna bajka. Na tym polu trwa gorąca dyskusja i zdania są mocno podzielone. Jedni twierdzą, że ta alternatywa ratuje ludzi przed zgubą, drudzy przekonują, że to wciąż to samo zło, ale w innym opakowaniu.
REKLAMA
Bardziej za niż przeciw?
W sporze między zwolennikami a przeciwnikami „papierosów 2.0” wybrzmiewa głośno pytanie: „czy nowoczesne wyroby tytoniowe zwalczają zjawisko palenia jako takie czy wręcz przeciwnie, strącają kolejne biedne dusze w szpony tego nałogu? Napływające ze Szkocji wieści dodadzą raczej pewności obrońcom elektronicznych inhalatorów nikotyny, jak fachowo określa się te produkty.
W sporze między zwolennikami a przeciwnikami „papierosów 2.0” wybrzmiewa głośno pytanie: „czy nowoczesne wyroby tytoniowe zwalczają zjawisko palenia jako takie czy wręcz przeciwnie, strącają kolejne biedne dusze w szpony tego nałogu? Napływające ze Szkocji wieści dodadzą raczej pewności obrońcom elektronicznych inhalatorów nikotyny, jak fachowo określa się te produkty.
W kraju Rob Roya przeprowadzono badania, których autorów trapiło, czy dostępność do e-papierosów przekłada się na wzrost zainteresowania używkami nikotynowymi wśród osób niepalących. Do wywiadu pod szyldem szkockiego Center for Substance Use and Research zaproszono nastolatków i młodych dorosłych jako reprezentatywną grupę tych, których najbardziej kusi „zakazany owoc”.
Wyjście z nałogu
Według raportu opublikowanego w specjalistycznym magazynie International Archives of Addiction Research and Medicine 96 proc. niepalących w wieku 16-29 lat postrzega e-papierosy jako środek na uwolnienie się od nałogu palenia tradycyjnych papierosów lub przynajmniej ograniczenia liczby wypalanych dziennie „smołuchów”.
Według raportu opublikowanego w specjalistycznym magazynie International Archives of Addiction Research and Medicine 96 proc. niepalących w wieku 16-29 lat postrzega e-papierosy jako środek na uwolnienie się od nałogu palenia tradycyjnych papierosów lub przynajmniej ograniczenia liczby wypalanych dziennie „smołuchów”.
A czy pachnące nowoczesnością e-papierosy zachęcają do sięgnięcia po nie bezpośrednio? Z sondażu nie wyłania się taki obraz. Choć 61 proc. respondentów nie zaprzeczyło, że widok e-papierosa wzbudził ich ciekawość, to tylko 1/3 badanych raz go spróbowała. Co więcej, w żadnym z tych przypadków taki „eksperyment” nie przełożył się na regularną konsumpcję.
Co mieli zaś do powiedzenia ci, na których e-fajki nie zrobiły żadnego wrażenia? Większość z nich tłumaczyła, że w ich mniemaniu elektroniczne papierosy to produkt zarezerwowany dla osób chcących rzucić palenie konwencjonalnych papierosów, a nie wyrób przeznaczony dla ludzi pragnących rozsmakować się w tytoniu.
Ponadto 34 proc. badanych wyraziło opinię, że upowszechnienie wapowania nasiliło modę patrzenia krzywym okiem na zjawisko palenia tytoniu. Większość (43 proc.) była przekonana, że coraz częstszy widok palacza z najnowszej generacji papierosem w ustach zamiast klasycznego nie miał istotnego wpływu na zmianę społecznych postaw wobec palenia.
Kolejne argumenty
Wnioski z pracy szkockich badaczy wzmacniają tezę postawioną przez autorów badania z Wielkiej Brytanii, przeprowadzonego w oparciu o „Smoking Toolkit Study”. Według niej osoby próbujące rzucić palenie za pomocą e-papierosów były bardziej skłonne pozostawać w abstynencji niż osoby, które próbowały wyjść z nałogu za pomocą metody ograniczania nikotyny lub metody „cold turkey”, czyli drastycznego odstawienia używki.
Wnioski z pracy szkockich badaczy wzmacniają tezę postawioną przez autorów badania z Wielkiej Brytanii, przeprowadzonego w oparciu o „Smoking Toolkit Study”. Według niej osoby próbujące rzucić palenie za pomocą e-papierosów były bardziej skłonne pozostawać w abstynencji niż osoby, które próbowały wyjść z nałogu za pomocą metody ograniczania nikotyny lub metody „cold turkey”, czyli drastycznego odstawienia używki.
Oba badania wpisują się w obszerny zeszłoroczny raport dotyczący palenia e-papierosów w Unii Europejskiej. Przeprowadzone na grupie ponad 27 tys. palaczy ogólnoeuropejskie badania pod kierownictwem greckiego profesora Konstantinosa Farsalinosa dostarczyło danych potwierdzających, że 1/3 użytkowników elektronicznych papierosów wyszła z nałogu palenia zwykłych papierosów.
