
Telewizja Publiczna nie ma od roku zapowiadanego finansowania z abonamentu – powiedział Jacek Kurski. Prezes TVP nieoczekiwanie skrytykował tym samym rząd, który nie wywiązał się z zapowiedzi. To zaskakujące, biorąc pod uwagę liczne skargi na stronniczość Telewizji Publicznej, która zdaniem wielu, stała się rządową tubą.
Prezes Telewizji Polskiej podsumował ubiegły rok. – Byliśmy z Polakami w najważniejszych momentach, byliśmy we wszystkich tych chwilach, kiedy telewizja publiczna powinna być ze społeczeństwem – mówił Jacek Kurski. Przypomnijmy, że pomijanie informacji o finale Wielkiej Orkiestry Pomocy miało miejsce dopiero w roku 2017.
Jacek Kurski
Prezes TVP
Kurski mówił o niskich przychodach z reklam, które nie wystarczają na wywiązywanie się z obowiązków publicznych, których TVP ma mnóstwo. – To już jest dalej nie do utrzymania – mówił prezes. Te problemy nie oznaczają jednak, że telewizja publiczna nie sprostała zadaniom...
Jacek Kurski
Prezes TVP
Z ust prezesa telewizji padły też niepokojące słowa. – Telewizję publiczną czeka albo telewizja publiczna z prawdziwego zdarzenia, albo jej nie będziemy mieli – mówił Kurski.
– Zbilansowany budżet telewizji w warunkach, kiedy nie ma realnego wsparcia abonamentowego (…), to jest budżet śmierci. Oznacza to skasowanie wydatków na misję o 30 proc., śmierć ośrodków terenowych, odejście od wielu koniecznych inwestycji – ostrzegł.
Przypomnijmy, że w tym roku Polacy będą mieli okazję obejrzeć w TVP transmisję gali „25 lat disco polo w Polsce”. Nie wiadomo, czy w ramach "misji", czy też jest to odpowiedź na brak wystarczającego finansowania z abonamentu.
Wiele osób ma jednak wątpliwości odnośnie tego, co jest prawdziwą misją prezesa TVP. Portal Wirtualne Media informuje, że do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji wpłynęło ponad 20 skarg na film dokumentalny "Pucz” wyemitowany w TVP1 i TVP Info. Film ma być ich zdaniem nieobiektywny, niektórzy zaś dopatrzyli się w nim cech produkcji propagandowych.
źródło: Onet.pl
