Poseł PO Sławomir Nitras przyłapał w sejmowych kuluarach prywatnego ochroniarza Jarosława Kaczyńskiego.
Poseł PO Sławomir Nitras przyłapał w sejmowych kuluarach prywatnego ochroniarza Jarosława Kaczyńskiego. Fot. Zrzut ekranu z facebook.com/SlawomirNitras

Poseł Nitras przyłapał w kuluarach Sejmu ochroniarza Jarosława Kaczyńskiego. – Kim pan jest? Co pan tu robi? – dopytywał. Mężczyzna czekał na Prezesa, który był na sali plenarnej. Polityk PO zaczął go dopytywać co robi w miejscu, do którego zabroniono wpuszczać dziennikarzy, kto wydał na to zgodę i czy ma broń. W pewnym momencie pojawia się też Kaczyński, który znowu ucieka się do insynuacji na temat zdrowia psychicznego.

REKLAMA
Wszyscy przywykli do tego, że od lat Jarosławowi Kaczyńskiemu towarzyszy grupa ochroniarzy. Płacimy za to my, bo miliony na ten cel idą z naszych podatków. Okazuje się, że ochroniarz nie odstępuje Prezesa na krok także w Sejmie. Poseł Platformy Obywatelskiej Sławomir Nitras przyłapał go w kuluarach, czyli miejscu, z którego kilka miesięcy temu usunięto dziennikarzy.

– Nie szukam na siłę sensacji, ale w kuluary nie mają prawa wchodzić osoby postronne. Prywatni ochroniarze posłów nie maja prawa tam wchodzić z cała pewnością. Poseł Kaczyński jest tylko posłem. Czy ten pan ma broń pozostaje kwestia niewyjaśnioną – napisał Nitras.
Polityk dopytywał ochroniarza kim jest, kto go tu wpuścił i czy ma przy sobie broń. W jego obronie szybko stanęli politycy PiS, m.in. posłanka Izabela Kloc. W pewnym momencie z sali posiedzeń wyłonił się też sam chroniony, który znowu uciekł się do insynuacji dotyczących zdrowia psychicznego. – Czy aby pan jest przy zdrowych zmysłach? – rzucił pogardliwie w stronę Nitrasa.

Napisz do autora: kamil.sikora@natemat.pl