
Platforma Obywatelska pod przywództwem Grzegorza Schetyny stała się opozycją wygodną dla Prawa i Sprawiedliwości. Taką tezę stawia w najnowszym wydaniu "Newsweeka" Aleksandra Pawlicka, a jej rozmówcy potwierdzają, że Jarosław Kaczyński woli walczyć z obecnym szefem PO niż np. z Ryszardem Petru, czy Mateuszem Kijowskim.
Nastroje w PO są nieciekawe. Żal do przewodniczącego mają przede wszystkim młodsi posłowie Platformy. O co? O zakończenie sejmowego protestu bez postawienia PiS-owi jakichkolwiek warunków, walkowerem. – Pole miał wyczyszczone: Kijowski odstrzelony fakturami, Petru wyjazdem do Portugalii, mógł grać wysoko, a jedyne, co uzyskał, to pęknięcie w partii – mówi "Newsweekowi" jeden z kilkunastu posłów, którzy gotowi byli dalej blokować mównicę sejmową.
"Gorsza kopia Kaczyńskiego" Oni zarzucają Schetynie, że "zachowuje się tak jak prezes PiS w czasie, gdy był w parlamentarnej opozycji: walczy nie o wyborcze zwycięstwo, ale o zachowanie poparcia na poziomie kilkunastu procent, co gwarantuje sejmowe mandaty dla najwierniejszych żołnierzy". – Schetyna to gorsza kopia Kaczyńskiego. Ma wszystkie jego wady i zero jego zalet – mówi tygodnikowi partyjny przeciwnik szefa PO.
A w tekście "Nieoczekiwany sojusz" znajdziemy znacznie więcej podobieństw między Kaczyńskim a Schetyną. To m.in. chęć unikania kontrowersyjnych tematów światopoglądowych oraz fakt, że i jeden, i drugi wolałby, aby Donald Tusk nie wracał do krajowej polityki. "Dla Schetyny jest najgroźniejszym rywalem w starciu o przywództwo w PO, dla Kaczyńskiego – w starciu o Polskę" – czytamy w najnowszym "Newsweeku".
Aleksandra Pawlicka zapytała Schetynę, czy ostatnio spotykał się z prezesem Kaczyńskim. – Tak... Spotykaliśmy się na nartach – ironizował przewodniczący PO. Ale, według tygodnika, Schetyna ma inne "kanały" kontaktu z liderem PiS. To m.in. Jarosław Gowin, czy znajomy z dawnych lat, wiceprezes PiS Mariusz Kamiński.
"Parasol ochronny" Co zyskuje Grzegorz Schetyna na tych kontaktach? Według "Newsweeka"... nietykalność.
– Prawdziwy zysk Grześka polega na tym, że aparat propagandowy partii rządzącej zajął się niszczeniem jego rywali. Załatwili za niego brudną robotę, wykosili Kijowskiego i Petru – powiedział tygodnikowi jeden z polityków PO.
źródło: "Newsweek"
