
Ryszard Schnepf, były ambasador Polski w Waszyngtonie dość pesymistycznie ocenia najbliższą przyszłość. Jego zdaniem Polska zostanie zmarginalizowana, a mocarstwa będą się dogadywać między sobą ponad naszymi głowami.
REKLAMA
Był ambasador dostrzega zagrożenie dla bezpieczeństwa Polski w osobie Donalda Trumpa. Jego zdaniem nowy prezydent USA będzie chciał prowadzić dialog jedynie z wielkimi tego świata, za nic mając mniejsze państwa i międzynarodowe organizacje. Schnepf podkreśla w wywiadzie udzielonemu portalowi Onet, że Polska nie ma co liczyć na to, że prezydent USA spełni swoje obietnice składane Polonii amerykańskiej w trakcie kampanii wyborczej. – Na wizy nie ma co liczyć, to Kongres je znosi, a nie prezydent – przekonuje Schnepf.
Co gorsza, nie tylko nie możemy negocjować z USA z pozycji silnego państwa, to jeszcze nasza pozycja słabnie na skutek tego, że nie mamy jak na razie praktycznie żadnych relacji z nową administracją USA. – Starujemy od nowa, relacji po prostu nie ma – podkreśla Schnepf w wywiadzie. – O kontakty z nową administracją trudno, bo ona się dopiero tworzy, ale jedno jest pewne, relacje z Polską nie znajdują się na liście priorytetów prezydenta Trumpa – tłumaczy dyplomata. – Nie tylko Polska, ale cała wschodnia flanka NATO jest na dość odległym miejscy w hierarchii zainteresowań Trumpa – zapewnia były ambasador.
– Będziemy krajem zmarginalizowanym. Rozmowy polsko-amerykańskie nie będą łatwą rozgrywką – wieszczy Ryszard Schnepf. Jego zdaniem tylko działanie w grupie innych państw i bardziej dynamiczna i wiarygodna dyplomacja może sprawić, że uda nam się jakoś dogadać z Amerykanami na zasadach partnerskich.
źródło: Onet.pl
