
Za nieumyślnie spowodowanie wypadku 20-letniemu Sebastianowi, który miał doprowadzić do zderzenia z limuzyną Beaty Szydło grozi nawet do 3 lat więzienia. Wielu współczuje więc nie tylko poszkodowanej premier, ale i temu młodemu człowiekowi, który przez jeden błąd za kierownicą może mieć zniszczone życie. Ale głowa do góry! Można mieć nadzieję, że małopolski wymiar sprawiedliwości będzie dla niego tak samo łaskawy, jak dla byłego asystenta premier Szydło, który niedawno spowodował wypadek poważniejszy, ale sąd umorzył postępowanie.
REKLAMA
Piątkowe wydarzenia w Oświęcimiu to nie był ostatnio jedyny głośny w Małopolsce wypadek z udziałem osoby powiązanej z Prawem i Sprawiedliwością. Pod koniec stycznia Sąd Rejonowy w Chrzanowie podejmował bowiem decyzję w sprawie październikowego wypadku pod Alwernią, w którym poszkodowana została pięcioosobowa rodzina. W ich peugeota uderzyła skoda prowadzona przez prezesa Międzynarodowego Portu Lotniczego w Krakowie-Balicach Radosława Włoszka.
Przed nadejściem "dobrej zmiany" Włoszek aktywnie działał jednak nie tylko w biznesie, ale i polityce. Był on asystentem Beaty Szydło, gdy wiceprezeska Prawa i Sprawiedliwości nie była jeszcze szefową rządu. Zapewne to zdobyta już wówczas nieposzlakowana opinia pomogła mu, gdy kilka lat później stanął przed widmem wyroku skazującego i utratą intratnej posady związaną z wpisaniem jego nazwiska do rejestru skazanych.
Dla byłego asystenta Beaty Szydło sąd okazał się jednak bardzo wyrozumiały. Choć poszkodowani w spowodowanym przez niego wypadku mieli trochę poważniejsze urazy niż te, które odniosła w piątek szefowa rządu i towarzyszący jej funkcjonariusz BOR, chrzanowski sąd postanowił warunkowo umorzyć postępowanie. W uzasadnieniu tej decyzji wskazano, iż szef krakowskiego lotniska nie był nigdy karany, a po wypadku poczynił starania, by zadośćuczynić wyrządzonym krzywdom i wyrażał głęboką skruchę. Dano mu dwuletni okres próby.
Patrząc na podobieństwo sytuacji, można więc mieć nadzieję, że także w przypadku 20-letniego Sebastiana wymiar sprawiedliwości nie będzie tak surowy, by całkowicie zniszczyć mu życie surowym wyrokiem.
Napisz do autora: jakub.noch@natemat.pl
źródło: "Fakt" / "Fakty Oświęcim"
