Kasia Moś polska kandydatką do Eurowizji. To jej drugie podejście do festiwalu.
Kasia Moś polska kandydatką do Eurowizji. To jej drugie podejście do festiwalu. Fot. Facebook / Kasia Moś

Ledwie ogłoszono Kasię Moś polską kandydatką do Eurowizji, a w internecie zawrzało. "Czy na pewno nie można znów głosować na Michała Szpaka?", albo "O matko, nawet nie wiem, kto to jest. A tylu w Polsce dobrych wykonawców", to wpisy najdelikatniejszego kalibru.

REKLAMA

W sobotę wieczorem Telewizja Polska zorganizowała krajowe eliminacje do Konkursu Piosenki Eurowizji, który w tym roku odbędzie się w Kijowie. Moś zdobyła największe uznanie jurorów, którzy przyznali jej najwyższe noty, a druga była w głosowaniu widzów. Tyle, że w co w realu to nie w wirtualu. Internauci nie pozostawiają na wokalistce suchej nitki.

Nie obyło się też bez propozycji, by na konkurs wysłać Zenka Martyniuka. On został niekwestionowanym liderem nieoficjalnego rankingu.

Jednak nie tylko gwiazdor Disco Polo, został uznany za lepszego kandydata od Kasi.

Można też znaleźć głosy poparcia. Tyle, że trzeba się ich nieco naszukać.

A kim jest Kasia Moś? Jak pisaliśmy w naTemat, piosenkarka to absolwentka Wydziału Jazzu i Muzyki Rozrywkowej w klasie wokalu Akademii Muzycznej im. Karola Szymanowskiego w Katowicach i finalistka "Must Be the Music", to materiał na gwiazdę. Teoretycznie. Do tej pory jej najbardziej medialnym osiągnięciem, poza udziałem w talent show, jest seria reklam Towarzystwa Ubezpieczeń Link4.

Moś podchodzi do Eurowizji po raz trzeci. W 2016 r. przegrała z Michałem Szpakiem, w tym chce wygrać. No cóż, oby międzynarodowa publiczność była dla niej bardziej łaskawa niż polski internet.