
Rośnie poparcie dla Donalda Tuska wśród liderów krajów europejskich. To paradoksalny efekt krytycznych opinii pod adresem prezesa Rady Europejskiej Donalda Tuska wyrażanych przez PiS - informuje "Politico".
REKLAMA
"Brak poparcia z własnego kraju byłby jednak czymś bezprecedensowym" zaznacza "Politico". Zdaniem dziennikarzy serwisu, jeśli Tusk zostanie wybrany na drugą kadencję w Radzie Europejskiej bez wsparcia własnego kraju, to byłoby to coś niespotykanego. Specjaliści zwracają uwagę, że tak na prawdę wsparcie Polski nie jest mu potrzebne, bo już wyrazili je kluczowi przywódcy europejscy, w tym kanclerz Niemiec Angela Merkel.
"Politico" przypomina, słowa Jarosława Kaczyńskiego, że "nie jest w interesie Polski, by ktoś taki był przewodniczącym RE". W rozmowie z Angelą Merkel miał oznajmi, iż zamiast poparcia kandydatury Tuska, wystawi za nim europejski nakaz aresztowania. A politycy europejscy, którzy również słyszeli niejednokrotnie nieprzychylne opinie na swój temat, mogą po prostu chcieć zrobić PiS "na złość".
– Nie ma alternatywy dla kandydatury Donalda Tuska – powiedział portalowi przedstawiciel Francji. Poparcie dla Polaka deklarują także członkowie Grupy Wyszehradzkiej. "Politico" przytacza polityków czeskich i słowackich polityków. – Chcemy, by Donald Tusk został na drugą kadencję. Uważamy, że jest doskonałym przewodniczącym Rady Europejskiej – powiedział Tomas Prouza, czeski minister ds. europejskich.
– Świetnie sobie radzi na tym stanowisku. Unia Europejska potrzebuje dziś takiego przywódcy jak przewodniczący Tusk, który potrafi nazwać rzeczy po imieniu, jest przewidujący, dąży do wypracowania porozumienia między państwami członkowskimi i wzmacnia naszą potrzebę jedności – to z kolei słowa dyplomaty ze Słowacji
Oficjalnie poparcia szefowi nie udzielił premier Węgier Viktor Orban, ale przedstawiciele Budapesztu prywatnie popierają reelekcją Donalda Tuska. Głosowanie odbędzie się 9 marca podczas szczytu Unii Europejskiej.
Źródło: "Politico"
