
11 listopada jest zimno i pada. Aż nie chce się wyjść z domu. Oto właśnie powód, przez który tak niewielu Polaków uczestniczy w obchodach Narodowego Święta Niepodległości. Właśnie taką logiką kierował się Edward Woźniak, który złożył w Sejmie petycję, by nasze narodowe święto przenieść na lato. Teraz wszystko może zależeć od parlamentarzystów.
W dniu obchodów Narodowego Święta Niepodległości, ustalonym obecnie na 11 listopada, panują w naszym klimacie zazwyczaj bardzo trudne warunki atmosferyczne. Niska temperatura, bardzo częste opady deszczu lub deszczu ze śniegiem, duże zachmurzenie i wysoka wilgotność. Udział w marszach paradach i inscenizacjach, nie jest przyjemny. Grozi przeziębieniem.
Gdyby przyjęto postulowaną zmianę, warunki do obchodów byłyby bardzo korzystne. Początek lata top w naszym klimacie najprzyjemniejsza pora roku. Dni są długie, ciepłe i słoneczne. Jest dużo zieleni i kwiatów. (...) W różnego rodzaju imprezach organizowanych na wolnym, powietrzu, mogły by brać udział całe rodziny: dzieci młodzież, dorośli i seniorzy.
W podobny sposób obchodzony jest ten dzień u naszych najważniejszych sojuszników z NATO. W USA 11 listopada, to Dzień Weterana. W wielkiej Brytanii i krajach Wspólnoty, jest to Dzień Pamięci na cześć żołnierzy poległych w wojnach. Obchodzenie tego dnia w sposób podobny jak to czynią nasi sojusznicy, przyczyniłoby się do większej integracji w ramach sojuszu.
Napisz do autora:przemyslaw.penconek@natemat.pl
