Rafał Ziemkiewicz w charakterystyczny dla siebie, niewybredny sposób odpowiada na głośny felieton Doroty Wellman.
Rafał Ziemkiewicz w charakterystyczny dla siebie, niewybredny sposób odpowiada na głośny felieton Doroty Wellman. Fot. Wojciech Surdziel / Agencja Gazeta

Milcząc, pozwalamy chamom na więcej. Niedługo będą nas palić na stosach i karać chłostą" – napisała Dorota Wellman w krótkim felietonie opublikowanym w weekend na łamach "Wysokich Obcasów". W ten sposób komentowała sytuację kobiet we współczesnej Polsce. Do tej dyskusji dołączyć postanowił też prawicowy publicysta Rafał Ziemkiewicz. "Ależ to by skwierczało" – rozmarzył się na Twitterze.

REKLAMA
"Przeczytałem, że p. Wellman zapowiada, iż Prawo i Sprawiedliwość spali ją na stosie i poraziła mnie podsunięta przez wyobraźnie wizja. Ależ to by skwierczało" – w ten sposób gwiazdor prawicowej publicystyki odpowiada na Twitterze na ostatni głośny felieton Doroty Wellman.
W weekend popularna prezenterka apelowała do Polek, by nie pozwalały na kierowanie wobec nich mowy nienawiści, do której chętnie posuwają się ostatnio ludzie prawicy. Na przykład ci, którzy nawołują do golenia na łyso posłanek opozycji, czy "wybatożenia na gołą dupę". "My, kobiety, nie powinnyśmy pozwolić na taki język i takie traktowanie kobiet w Polsce. Milcząc, pozwalamy chamom na więcej. Niedługo będą nas palić na stosach i karać chłostą. Pozbawią praw i sprowadzą do roli przedmiotu" – alarmowała Dorota Wellman w "Wysokich Obcasach".
Choć trzeba przyznać, że i ona w tym tekście pozwoliła sobie na wiele. "Chętnie wybatożę jego białe prawicowe dupsko. Pejczem, skórzaną szpicrutą i packą do klapsów" – napisała o prawicowym publicyście, który żądał batożenia kobiet z opozycji.

Napisz do autora: jakub.noch@natemat.pl