
Kardynał Kazimierz Nycz opublikował niezwykle mocny list na Wielki Post. W nim pada m.in. apel do władz państwowych o otwarcie korytarzy humanitarnych i przyjęcie przez Polskę kilkuset uchodźców, którzy pilnie potrzebują leczenia. Co usłyszał w odpowiedzi ze strony władz? Parę okrągłych zdań z ust rzecznika rządu Rafała Bochenka.
List metropolity warszawskiego zostanie odczytany w kościołach archidiecezji w najbliższą niedzielę. Ale już dziś treść tego przesłania zamieszczono w internecie na stronach laboratorium.wiez.pl. Kardynał Nycz zabiera głos w paru ważnych i drażliwych tematach. W ramach postu zaleca np. nie tyle powstrzymanie się od pokarmów mięsnych, co powstrzymanie się od siania nienawiści.
Kard. Kazimierz Nycz
metropolita warszawski
W ramach jałmużny natomiast kard. Nycz prosi o wsparcie dla rodzin poszkodowanych w wojnie w Syrii. Prosi zwykłych ludzi, ale i polityków. Pisze o działającym już programie "Rodzina rodzinie" (pisaliśmy o nim tutaj) i wyraża nadzieję, że Polska na tym nie poprzestanie.
kard. Kazimierz Nycz
matropolita warszawski
I co rząd na ten mocny apel? Niewiele. Praktycznie nic. – Podejmujemy wiele działań na rzecz niesienia pomocy osobom poszkodowanym w wyniku wojny w Syrii. Projektów na rzecz pomocy uchodźcom mamy wiele – w ten sposób rzecznik rządu Rafał Bochenek odniósł się do słów kard. Nycza na cotygodniowej konferencji prasowej. Przyznał, że rząd i strona kościelna rozmawiają o pomocy ofiarom wojny w Syrii i wkrótce mają zapaść ustalenia w tej kwestii. Podkreślił jednak, że stanowisko rządu się nie zmienia – Polska może się zaangażować tylko w pomoc na miejscu, bo ona jest "tańsza i skuteczniejsza".
Czyli o przyjeździe na leczenie do Polski kilkuset Syryjczyków mowy nie ma. A przecież nieraz PiS powoływał się na Jana Pawła II. Teraz papież Polak i jego wezwania są niewygodne?
źródło: laboratorium.wiez.pl
