Katolicyzm wybiórczy. Rzecznik rządu właśnie wymigał się od odpowiedzi na ważny apel kard. Kazimierza Nycza.
Katolicyzm wybiórczy. Rzecznik rządu właśnie wymigał się od odpowiedzi na ważny apel kard. Kazimierza Nycza. Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Kardynał Kazimierz Nycz opublikował niezwykle mocny list na Wielki Post. W nim pada m.in. apel do władz państwowych o otwarcie korytarzy humanitarnych i przyjęcie przez Polskę kilkuset uchodźców, którzy pilnie potrzebują leczenia. Co usłyszał w odpowiedzi ze strony władz? Parę okrągłych zdań z ust rzecznika rządu Rafała Bochenka.

REKLAMA

List metropolity warszawskiego zostanie odczytany w kościołach archidiecezji w najbliższą niedzielę. Ale już dziś treść tego przesłania zamieszczono w internecie na stronach laboratorium.wiez.pl. Kardynał Nycz zabiera głos w paru ważnych i drażliwych tematach. W ramach postu zaleca np. nie tyle powstrzymanie się od pokarmów mięsnych, co powstrzymanie się od siania nienawiści.

Obserwujemy wszyscy, jak wiele jest w naszym życiu publicznym słów, które niebezpiecznie ocierają się o nienawiść, jak wiele pogardy dla drugiego człowieka. Ileż jadu sączy się na internetowych forach, które dają złudne poczucie anonimowości. Św. Paweł prosił kiedyś Efezjan: „Niech z waszych ust nie wychodzi żadna mowa szkodliwa…”. Może święty czas Wielkiego Postu jest wart tego, by uspokoić debatę publiczną, także spory na poziomie rodzin, przyjaciół, bliskich. Może stać nas na to, by od czasu do czasu powiedzieć coś dobrego o przeciwnikach politycznych? To będzie prawdziwy owoc kolejnego Wielkiego Postu w naszym życiu. Czytaj więcej

Kard. Kazimierz Nycz

metropolita warszawski

W ramach jałmużny natomiast kard. Nycz prosi o wsparcie dla rodzin poszkodowanych w wojnie w Syrii. Prosi zwykłych ludzi, ale i polityków. Pisze o działającym już programie "Rodzina rodzinie" (pisaliśmy o nim tutaj) i wyraża nadzieję, że Polska na tym nie poprzestanie.

Mamy nadzieję, że następnym krokiem będzie program pomocy przez korytarze humanitarne. Polega on na przyjęciu w Polsce kilkuset uchodźców potrzebujących pilnie leczenia, pomocy nadzwyczajnej, koniecznej do ich przeżycia. Program jest więc bezpieczny. Są do niego przygotowane: Caritas Polska, oddziały diecezjalne Caritas, diecezje. Najważniejsze, że jest także gotowość podjęcia tematu korytarzy humanitarnych przez samorządy. Oczywiście, potrzebna jest otwartość władz państwowych i na nią czekamy. Chodzi tu o wrażliwość miłosierdzia, o której mówi Jezus w Błogosławieństwach, a o której przypominał święty Jan Paweł II.

kard. Kazimierz Nycz

matropolita warszawski

I co rząd na ten mocny apel? Niewiele. Praktycznie nic. – Podejmujemy wiele działań na rzecz niesienia pomocy osobom poszkodowanym w wyniku wojny w Syrii. Projektów na rzecz pomocy uchodźcom mamy wiele – w ten sposób rzecznik rządu Rafał Bochenek odniósł się do słów kard. Nycza na cotygodniowej konferencji prasowej. Przyznał, że rząd i strona kościelna rozmawiają o pomocy ofiarom wojny w Syrii i wkrótce mają zapaść ustalenia w tej kwestii. Podkreślił jednak, że stanowisko rządu się nie zmienia – Polska może się zaangażować tylko w pomoc na miejscu, bo ona jest "tańsza i skuteczniejsza".

Czyli o przyjeździe na leczenie do Polski kilkuset Syryjczyków mowy nie ma. A przecież nieraz PiS powoływał się na Jana Pawła II. Teraz papież Polak i jego wezwania są niewygodne?