
"Bulwersujące zachowanie prezydenta Biedronia wobec dziennikarki" – donoszą słupskie media, a doniesienia te chętnie dalej niesie internet. Prezydent Słupska, odpowiadając na pytanie dziennikarki, nie powstrzymał się od wątpliwej jakości uwagi. W tym wszystkim warto także dowiedzieć się... jak brzmiało jej pytanie.
Po sieci od poniedziałkowego wieczoru krąży filmik nagrany przez słupskie media zatytułowany "bulwersujące zachowanie prezydenta Biedronia wobec dziennikarki". Na czym miało ono polegać? – Cierpliwie czekałem pokornie, tak jak pani redaktor lubi na kolanach... – rzucił prezydent Słupska, odpowiadając na pytanie o współpracę z posłanką Prawa i Sprawiedliwości Jolantą Szczypińską w sprawie rozbudowy trasy S6. Dziennikarze obecni na spotkaniu stanęli w obronie koleżanki po fachu, zwracając uwagę, że prezydent zachował się mało kulturalnie.
Bulwersujące? Jasne, że Robert Biedroń, jako prezydent miasta mógł się powstrzymać od takiego przytyku pod adresem dziennikarki. Ale warto znać także drugą stronę medalu, czyli pytanie i styl jego zadania. Za nim stała dziennikarka TV Słupsk Bożena Bugańska.
Bożena Bugańska
TV Słupsk w rozmowie z Robertem Biedroniem
Wszyscy lubią u dziennikarzy bezkompromisowe podejście do rozmówców. Jak rozmawiać z politykami, niedawno dał nam lekcję Tim Sebastian z Deutsche Welle, który Mateuszowi Morawieckiemu nie pozwolił jedynie na wygłaszanie okrągłych, propagandowych zdań. Takie rozmowy nie są jednak równoznaczne z obrzuceniem się inwektywami – zarówno przez jedną, jak i drugą stronę.