
"Jest charyzmatycznym kapłanem, broni polskiej własności ziemi, kocha Polskę i Polaków, jest autorytetem w sprawach dotyczących wartości chrześcijańskich, etyki i moralności, umiejętnie zarządza wielkimi projektami o charakterze inwestycyjnym, wymyka się spod kontroli sił liberalno-lewicowych..." – to zaledwie ułamek z morza wazeliny, którą na o. Tadeusza Rydzyka postanowił wylać minister środowiska Jan Szyszko.
"Ostatnie dni to kolejny atak lewicowo-liberalnych środków społecznego przekazu na osobę Dyrektora Radia Maryja Ojca Doktora Tadeusza Rydzyka. Ponieważ jakakolwiek polemika jest tu całkowicie zbyteczna, należy sobie jedynie odpowiedzieć na pytanie, dlaczego politycy i media z obozu liberalno-lewicowego nie lubią ojca Tadeusza Rydzyka?" – pisze Jan Szyszko z Prawa i Sprawiedliwości w liście otwartym, w którym staje "w obronie" wpływowego redemptorysty. A dalej pisze tak:
Jan Szyszko
minister środowiska w "Liście otwarym w sprawie obrony osoby Dyrektora Radia Maryja Ojca Doktora Tadeusza Rydzyka CSsR"
Mało słodyczy? Na koniec listu Jan Szyszko dodaje, iż choć o. Tadeusz Rydzyk "formalnie nie zajmuje zbyt eksponowanej pozycji ", to "jest postacią tak wyrazistą, charyzmatyczną i kreatywną, że wywiera na Polskę i Polaków wpływ znacznie większy, niżby to wynikało z jego urzędowej pozycji".
O. Tadeuszowi Rydzykowi warto przy tej okazji przypomnieć, że Jan Szyszko nie pozostaje tylko przy tak pięknych słowach, ale i czynami wspomaga dzieło zakonnika. Przecież po zmianie władzy to podległy Ministerstwu Środowiska Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej zawarł ugodę z fundacją Lux Veritatis, która otrzymała 26 mln zł odszkodowania za cofnięcie dofinansowania projektu tzw. geotermii toruńskiej przez Platformę Obywatelską. Podległe resortowi Szyszki instytucje zainteresowane były też możliwościami dofinansowania stworzonej przez o. Rydzyka uczelni.
Napisz do autora: jakub.noch@natemat.pl
