Dyrektor generalny LP (kuzyn prezesa PiS) na premierze filmu dokumentalnego o "Ince".
Dyrektor generalny LP (kuzyn prezesa PiS) na premierze filmu dokumentalnego o "Ince". Fot. Kadr z YouTube / Lasy Państwowe

28 lutego w warszawskim kinie "Luna" odbyła się premiera filmu "Inka - są sprawy ważniejsze niż śmierć". Patronat nad nim objęły Lasy Państwowe i Ministerstwo Środowiska. Przed pokazem ze sceny padły słowa o patriotyzmie... partii Prawo i Sprawiedliwość. – Należymy do tych, którzy możemy do autorytetów sięgać, mimo pokrzykiwań niektórych osób, które związane są z poprzednim ustrojem – mówił Sławomir Mazurek, podsekretarz stanu resortu.

REKLAMA
Autorem dokumentu o "Ince" jest Jacek Frankowski, z wykształcenia leśnik i "historyk z zamiłowania", jak sam o sobie mówi. Dziś może nazwać się też reżyserem cenionym przez Lasy Państwowe i ministra Jana Szyszkę. Najpierw ze sceny kina "Luna" dziękował mu dyrektor generalny LP Konrad Tomaszewski (kuzyn Jarosława Kaczyńskiego). – Mało kto wie, iż właśnie Lasy Państwowe - te, których charakterystyką jest praca leśnika, prawda, poniosły w dziejach najnowszej Polski olbrzymią ofiarę. "Inka" to jest córka z leśnej rodziny – wyjaśniał publiczności.
Oglądając relację z premiery filmu Frankowskiego można mieć wrażenie, że to nie "Inka" jest w centrum zainteresowania. – Kiedy podejmujemy nasze działania, pracujemy w trosce o dobro wspólne, w trosce o Polskę, dobrze poszukać tych ważnych odniesień - ludzi, którzy nawet w trudnych sytuacjach zachowali się jak trzeba – zaczął swoją przemowę podsekretarz stanu w ministerstwie środowiska, Sławomir Mazurek. – Dlaczego to jest ważne dla służby publicznej dzisiaj? Bo bardzo, w takim postmodernizmie, brakuje autorytetów. My w Polsce należymy do tych , którzy możemy do tych autorytetów sięgać, mimo pokrzykiwań niektórych osób , które związane są z poprzednim ustrojem – dodał.
Zdaniem Mazurka, lasy "oparły się różnym wpływom" i że to w nich przetrwała pamięć o "Ince" i żołnierzach wyklętych. Wtórował mu w tym potem Jarosław Szarek, prezes Instytutu Pamięci Narodowej, przekonujący, że utrwala ją dyrekcja Lasów Państwowych. – Dziękuję LP, że dbają nie tylko o nasze dobro narodowe, jakim jest las w sensie materialnym, ale o to dobro, jakim jest las w sensie pamięci – podkreślił. Niedługo o lasach da się mówić już tylko w czasie przeszłym. W życie, decyzją Jana Szyszki, weszło prawo zezwalające na wycinkę drzew - internauci o efektach tego piszą: Polska trocinach.

Napisz do autorki: karolina.blaszkiewicz@natemat.pl