Franciszek Smuda z żoną Małgorzatą
Franciszek Smuda z żoną Małgorzatą Fot. Kuba Atys / Agencja Gazeta

Z upragnionego Euro odpadliśmy już kilka dni temu. Ogromna fala krytyki, która spadła na Franciszka Smudę trochę przycichła, ale wciąż jest spora. W tych trudnych chwilach była i - wciąż jest - z nim małżonka. - Chcemy odpocząć. Na razie wyłączyliśmy telewizor, nie czytamy gazet, więc jest nam trochę lżej - mówi w wywiadzie dla najnowszego "Newsweeka", żona Małgorzata.

REKLAMA

Żona polskiego selekcjonera mecz z Czechami oglądała na żywo. Siedziała dokładnie naprzeciwko niego, po drugiej stronie stadionu. Niby blisko, ale jednocześnie strasznie daleko, bo po przegranym spotkaniu z mężem miała telefoniczny kontakt dopiero o trzeciej nad ranem.

Małgorzata Drewniak-Smuda przyznaje się, że popełniła błąd, bo w sobotni wieczór włączyła telewizor. "Usłyszałam pierwszą zmasowaną krytykę. Potem już nie mogłam zasnąć" - wspomina. Kiedy mąż się już odezwał były tylko słowa otuchy: "głowa do góry, klatka do przodu i idziemy dalej". Chwilę później wyjaśnia, że zdawali sobie sprawę z tego, że za porażkę obarczy się właśnie jego, ale przyznaje, że bardzo bolało ją zrzucanie wszystkiego na męża.

Wiem, że po przegranym meczu musi być krytyka. Tylko niech to będzie krytyka trochę bardziej obiektywna i rzetelna, a nie bicie w mojego męża jak w bęben. Bo już mało kto widzi coś pozytywnego w jego pracy z reprezentacją.

Małgorzata Drewniak-Smuda

w wywiadzie dla "Newsweeka"

Dla żony polskiego selekcjonera przykre jest to, że uderzają w niego koledzy po fachu. "Jak sobie tego wszystkiego posłuchałam, miałam wrażenie, że nas zaraz zlinczują". Na szczęście nie zlinczowali.

Okazało się, że jak wychodzimy z mężem na ulicę, to zwykli ludzie podchodzą i przekazują nam wyrazy otuchy. (…) Takie gesty są dla nas sympatyczne.

Małgorzata Drewniak-Smuda

w wywiadzie dla "Newsweeka"

Drewniak-Smuda przyznaje, że najtrudniejszy moment we wspólnym życiu ze Smudą jest właśnie teraz. To bez wątpienia jego największa porażka w zawodowej karierze, ale się z niej podźwignie. Pytana, czy to już czas na emeryturę, odpowiada, że z mężem o przyszłości na razie nie rozmawia.

Chcemy trochę odpocząć. Na razie wyłączyliśmy telewizor, nie czytamy gazet, więc jest nam trochę lżej.

Małgorzata Drewniak-Smuda

w wywiadzie dla "Newsweeka"

Cały wywiad przeczytasz w poniedziałkowym "Newsweek Polska"