Jolanta Urbańska z Częstochowy ma zdecydowane poglądy, które nie idą w parze z pisowskimi. Dlatego została uznana za wysoce zdemoralizowaną.
Jolanta Urbańska z Częstochowy ma zdecydowane poglądy, które nie idą w parze z pisowskimi. Dlatego została uznana za wysoce zdemoralizowaną. Fot.screen/facebook.com

Nie można krytykować pisowskich bohaterów. Częstochowscy działacze tej partii złożyli do prokuratury donos na tamtejszą radną, Jolantę Urbańska. Pozwoliła sobie na krytykowanie "Burego", "Łupaszki", a przede wszystkim ikony z tego regionu – "Warszyca". Urbańska: – Ja mogę przytoczyć argumenty, że był antysemitą. A oni woleli przypisać mi łatkę i nasłać prokuratora.

REKLAMA

Jolana Urbańska była bohaterką naszego tekstu o częstochowskim pubie dla prawicowców. Częstochowianka walczy z prokuraturą, która jej zdaniem z lekceważeniem traktuje problem segregowania klientów. Teraz to o organy ścigania zajmą się nią... Eksradni Prawa i Sprawiedliwości wysłali donos do Prokuratury Okręgowej w Częstochowie. Oburzył ich wpis Urbańskiej, która przed dniem żołnierzy wyklętych napisała – „Zabijający Żydów: "Groźny", "Warszyc", "Otto", Bandyci to wy!!!”

Zdaniem działaczy PiS, radna nawołuje do nienawiści i skłócania społeczności polskiej oraz żydowskiej. Ba... jej wpis "świadczy o wysokim stopniu demoralizacji autorki".

– Ja wolę przytaczać argumenty, nie epitety. Chociażby "Warszyc" pisał do komendy AK, że w jej szeregach jest duża rzesza Żydów, czy potem o walce z żydokomuną, albo oddawaniu majątku powracającym Żydom imiennie, a ich bliskich pomordowanych już nie. Jeśli to nie jest antysemityzm, to co? – pyta Urbańska.

Działacze Prawa i Sprawiedliwości uznali nawet, że wpis radnej z PO w przeddzień święta ku czci wyklętych był polityczną prowokacją. Dlatego częstochowianka poleca lekturę swojego profilu społecznościowego. – Dowiedzieliby się więcej, co myślę o żołnierzach wyklętych. Tymczasem w typowy dla partii Kaczyńskiego sposób przypisali mi łatkę i donieśli do prokuratury – komentuje.

O kpt. Stanisław Stojczyńskiego, czyli "Warszyca" pytaliśmy już wcześniej dr Tomasz Taborka z łódzkiego IPN. Broni go i uważa, że informacje o antysemityzmie są przesadzone. – To był niezwykle ideowy człowiek. Moralnie jednowymiarowy. Nie miał nic z watażki, nie imponowała mu walka zbrojna. Bez przerwy podkreślał, że nie należy sabotować odbudowy kraju. Karał tylko aktywnych działaczy nowych władz. Nie represjonował za samą przynależność do PPR. To był typ społecznika z lewicowym zacięciem – tłumaczył w rozmowie z naTemat.

W dniu pamięci o żołnierzach wyklętych mieszkanka Częstochowy zorganizowała akcję palenia 187 świeczek ku czci pomordowanych dzieci w akacjach podziemia antykomunistycznego. Jolanta Urbańska: – Nie można gloryfikować takich osób jak "Warszyc". Wśród wyklętych byli też przeklęci, którzy zabierają godność bohaterom. Bez odczarowania historii nie można ich godnie uczcić.

Napisz do autora: wlodzimierz.szczepanski@natemat.pl