
Pierwszy indywidualny turniej Pucharu Świata w ramach turnieju Raw Air w Oslo wygrał Austriak Stefan Kraft. Polacy daleko za podium, największy dramat przeżył dotychczasowy lider punktacji generalnej, Kamil Stoch. Jego skok przypominał trochę ten oddany przez Adama Małysza w 2007 roku, kiedy nasz mistrz o mało co nie spadł ze skoczni!
REKLAMA
Stoch ukończył konkurs na dalekim, 22. miejscu. Po pierwszej serii po skoku na 126 metrów uplasował się na dobrym, piątym miejscu. Do pierwszego wówczas Andreasa Wellingera tracił 14 punktów. Jednak prawdziwy dramat dla naszego najlepszego skoczka rozegrał się w drugiej serii - Stochowi ledwo udało się bezpiecznie wylądować, o walczeniu o odległość nie mogło być mowy. Drugi skok Stocha miał tylko 114,5 metra.
Polskim zawodnikiem najbliżej podium okazał się być Piotr Żyła. Skoczek, który coraz milej nas zaskakuje, oddał pierwszy bardzo dobry skok na 124 metry i kolejny, nieco słabszy na 119,5 metra. Ostatecznie Polak wylądował na 9 pozycji.
Austriak Stefan Kraft, który wygrał dzisiejszy konkurs, skakał bardzo równo. Pierwszy skok na 130 metrów i drugi na 132 metry dały mu pierwsze miejsce na podium i przejęcie od Kamila Stocha pozycji lidera w klasyfikacji Pucharu Świata. Drugie miejsce w konkursie zajął Andreas Wellinger, a trzecie Markus Eisenbichler.
Napisz do autora: lidia.pustelnik@natemat.pl
