
Dzisiaj posłowie PiS prześcigają się w wyrazach uznania dla Jacka Saryusza-Wolskiego, ale jeszcze dwa tygodnie temu wypierali się, że poprą go na szefa RE. Jego kandydaturę nazywali "wymysłem Tuska", "wrzutką medialną” i "kaczką dziennikarską”. Bloger zebrał chronologicznie wypowiedzi polityków PiS na ten temat i pokazał, jak zmieniali narrację ws. własnego kandydata.
REKLAMA
O tym, że kontrkandydatem Donalda Tuska będzie Saryusz-Wolski pierwszy poinformował dziennikarz Henry Foy 27 lutego. Tego samego dnia zaprzeczyła temu doniesieniu Beata Kempa, a dzień później Stanisław Karczewski mówił w Radiowej Jedynce: "myślę, że Donald Tusk to wymyślił, to moja teza”. Nawet sam prezes Kaczyński nazywał doniesienia spekulacjami i powiedział o Saryuszu-Wolskim tylko tyle, że "słabo go zna”.
Chwilę później telewizja publiczna zaczęła promować Saryusza-Wolskiego jako tego, który "nie zawsze był w zgodzie z oficjalną linią Platformy”, a posłowie PiS przypomnieli sobie o zwrocie "nie potwierdzam, nie zaprzeczam”.
Jeszcze 3 marca Jacek Sasin mówił w Radiu Zet, że to nie PiS zgłosiło kandydaturę Saryusza-Wolskiego. Wersja obowiązywała aż to 4 marca, kiedy polskie MSZ poinformowało opinię publiczną, że jednak zgłosiło. Saryusz-Wolski błyskawicznie awansował z "nigdy z nim nie rozmawiałem” do "doświadczonego i merytorycznego kandydata”. Chronologiczny wykaz wypowiedzi PiS na temat Saryusza-Wolskiego znajdziecie na blogu Józefa Monety.
Napisz do autora: lidia.pustelnik@natemat.pl
