
Współpracował z Marylą Rodowicz, Zbigniewem Wodeckim, Ewą Bem, Anną Jantar czy Stanem Borysem. Od fanów Czesława Niemena dostawał nawet listy z pogróżkami. Najbardziej lubił, kiedy, tak jak Andrzej Zieliński ze Skaldów, dostawał od muzyków dopracowany muzycznie utwór, który należało już tylko wykończyć słowami. Polska scena muzyczna przesiąknięta jest niezwykłym talentem Wojciecha Młynarskiego.
REKLAMA
Wojciech Młynarski równie dobrze znany jest z własnych piosenek, co tekstów do utworów innych artystów. – Przez całe życie pisałem od piątej rano. Dlatego wielokrotnie po południu miałem nieprzyjemny charakter – powiedział w jednym z ostatnich wywiadów. Czasami tekst powstawał błyskawicznie – "Wszystko mi mówi, że mnie ktoś pokochał” miał napisać w pół godziny. Innym razem piosenka wymagała od niego lat pracy. W ciągu całego życia napisał ich ponad 2 tysiące, w tym wiele, które odniosły ogromny komercyjny sukces.
Młynarski pisał pisał teksty między innymi dla Ewy Bem. Jej "More serce jest jak muzyk" pod koniec lat 90. nuciły i gospodynie domowe i nastolatki. Młynarski napisał teksty do wielu piosenek tej wybitnej jazzowej wokalistki. Innym hitem, które przez wiele dni nie schodził z radiowych anten, była "Barkarola".
Wojciech Młynarski cenił sobie też współpracę z zespołem Skaldowie. Jest autorem tekstów to wielu największych przebojów Andrzeja Zielińskiego i jego kompanów, między innymi "Prześlicznej wiolonczelistki", "Będzie kolęda" czy oczywiście "Wszystko mi mówi, że mnie ktoś pokochał", które stało się największym przebojem 1968 i kolejnych lat. Dzięki wkładowi Młynarskiego Skaldowie wygrali liczne plebiscyty na najlepszy zespół roku.
Współpraca z jednym z największych polskich bardów, Czesławem Niemenem, prócz takich tekstów, jak "Muzyko moja" czy "Wszystkim ludziom, co do pracy spieszą", zaowocowała niezbyt przyjemna przygodą dla Młynarskiego. Po tekście do piosenki "Żorżyk", w której jedno zdanie brzmi "Chodzę smutny, jęcząc jak ten Niemen", utalentowany tekściarz zaczął dostawać listy z pogróżkami od fanów Niemena.
Nikt tak nie rozgrzewał Polaków w latach 80. i 90. jak charyzmatyczny Krzysztof Krawczyk. Wiele z jego największych przebojów pochodzi spod pióra właśnie Młynarskiego - jak "Anno tańcząca" albo choćby "Gra w niebo-piekło".
Jedną z najciekawszych kolaboracji ostatnich lat jest ta z udziałem Jana Młynarskiego (syna Wojciecha) i Gabrieli Kulki. Nasz mistrz napisał dla młodej piosenkarki i pianistki tekst do piosenki "Lubię wrony”, którym przez chwilę żyła cała Polska.
Z Młynarskim współpracowała też Maryla Rodowicz. Tekściarz dla pierwszej damy polskiego rocka napisał między innymi przebój Fruwa twoja marynara", "Banda na mera" czy "Do przegranego w pięknym stylu".
Swoją współpracę ze zmarłym artystą wspominał ostatnio również Zbigniew Wodecki. Młynarski napisał dla niego wiele ważnych utworów, takich jak "Lubię wracać tam, gdzie byłem".
Wojciech Młynarski zmarł w środę wieczorem. Wybitny twórca niezliczonych przebojów chorował od wielu miesięcy i do samego końca pozostawał pod opieką rodziny. 26 marca artysta skończyłby 76 lat.
Napisz do autora: lidia.pustelnik@natemat.pl
