
Roman Giertych we wtorkowy wieczór opisywał na antenie TVN24 mechanizm pułapki, jaką Grzegorz Schetyna zastawił na Nowoczesną. Zdaniem Giertycha, największym wygranym zamieszania wokół konstruktywnego wotum nieufności dla rządu będzie tylko Platforma Obywatelska, a najwięcej przegra Nowoczesna. W ocenie byłego wicepremiera, na Nowogrodzkiej też wpadli jednak w panikę.
REKLAMA
Roman Giertych wciąż zdaje się świetnie pamiętać mechanizmy, które rządzą polską polityką. W "Faktach po Faktach" na antenie TVN24 były wicepremier i minister edukacji narodowej wyjaśniał więc, dlaczego złożenie wniosku konstruktywne wotum nieufności dla rządu jest pułapką zastawioną nie na Prawo i Sprawiedliwość, a na Nowoczesną. – W polityce trzeba być sprytnym. Wniosek o wotum nie zaszkodzi PiS, on bije bezpośrednio w Nowoczesną – mówił Giertych.
Zdaniem byłego wicepremiera, lider Nowoczesnej ma dwa wyjścia. Albo Ryszard Petru nie poprze wniosku o konstruktywne wotum nieufności dla rządu Beaty Szydło i straci w sondażach jako ten, który sprzyja Jarosławowi Kaczyńskiemu, albo poprze i przysporzy popularności Platformie Obywatelskiej. Tak czy inaczej Petru musi więć wpaść w tę pułapkę.
Na Nowogrodzkieja politycy Prawa i Sprawiedliwości mają natomiast wpadać w panikę po ostatnich sondażach. Choć Joachim Brudziński przekonywał dziś, że prezydia partii odbywają się co tydzień, to Roman Giertych dowodził, że dzisiejsze spotkanie władz PiS miało ekstraordynaryjny charakter i chodziło o wezwanie wszystkich ministrów na dywanik prezesa Jarosława Kaczyńskiego.
Roman Giertych domyśla się, że najbliższych dniach dowiemy się, w jaki sposób PiS będzie próbował zaszpachlować pęknięcia na swoim wizerunku. Wpływowy mecenas przypuszcza, że może wreszcie zostanie rzucony na pożarcie Bartłomiej Misiewicz. Wyraził przy tym nadzieję, że przy okazji dymisję otrzyma też Antoni Macierewicz, którego uważa za największego szkodnika w polskim rządzie.
W ocenie Giertycha, na to, że wokół ministra obrony narodowej zaczynają gromadzić się czarne chmury wskazuje nagłe zainteresowanie prezydenta Andrzeja Dudy sprawami wojska. Z drugiej strony może jednak być i tak, że – jak powiedział dziś Roman Giertych – skończył się sezon narciarski, więc prezydent dopiero wrócił do pełnienia swoich obowiązków.
Napisz do autora: pawel.kalisz@natemat.pl
źródło: TVN24
