
Premier Beata Szydło właśnie poleciała na szczyt UE do Rzymu. Plan wydaje się prosty, a jego założenia poznaliśmy podczas orędzia premier Beaty Szydło. "Europa utknęła na mieliźnie " oznajmiła premier, a ktoś, czyli nasi politycy musi potrząsnąć politykami UE, aby naprawili wspólnotę np. opierając ją na wartościach chrześcijańskich.
Wspólna deklaracja szefów państw UE ma zostać przyjęta w najbliższy weekend z okazji 60. rocznicy podpisania traktatów rzymskich, które zapoczątkowały integrację europejską. Ma wyznaczyć kierunek dla Unii Europejskiej, po Brexicie, czyli bez Wielkiej Brytanii. A ponieważ premier Szydło wsiada do samolotu z takim nastawieniem:
premier Beata Szydło
Najpierw premier groziła, że może nie podpisać deklaracji. Na lotnisku stwierdziła jednak, że wynegocjowany tekst mógłby być lepszy, ale go akceptuje. Ale i tak nie zatrzymało to lawiny komentarzy.
prof. Roman Kuźniar
Profesor Roman Kuźniar to politolog z Uniwersytetu Warszawskiego w latach 2005–2007 dyrektor Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych, a także były doradca ds. międzynarodowych prezydenta Bronisława Komorowskiego.

Kryteria kopenhaskie dzielą się na polityczne i gospodarcze. Te pierwsze dotyczą istnienia instytucji gwarantujących stabilną demokrację, rządów prawa, poszanowania praw człowieka.
Kryteria ekonomiczne dotyczą wymogów związanych z istnieniem wolnego rynku, konkurencji ale też gotowości sprostania unii gospodarczej i walutowej. Warto dodać, że polska była prymusem w ich wypełnianiu i już w 1996 roku unijni urzędnicy wystawili nam dobre oceny. Dziś w tych samych kategoriach Polska wypada bardzo źle. Prof. Kuźniar pytany o konkretne przykłady wylicza:
prof. Roman Kuźniar
To jednak nie wszystko według niego rządzący zmierzają w stronę ograniczenia wolności mediów oraz zasady pluralizmu w mediach (patrz słynna statystyka kto gości w TVP). Nie realizowane jest także dążenie do przyjęcia waluty euro - co zresztą wynika z tego, że jako zadłużony kraj, wciąż nie spełniamy kryteriów przyjęcia euro. Co nie przeszkadza politykom podważać sensu operacji.
Według Kuźniara możemy jeszcze przez jakiś czas być UE tolerowani, aż w końcu język naszych polityków stanie się nie do zniesienia. Wówczas ktoś nam wytknie, że pouczamy innych, sami nie spełniając podstawowych kryteriów przynależności do UE. Będzie to bardziej bolesne niż przegrana 27:1.
prof. Roman Kuźniar
W tym kontekście prof. Roman Kuźniar przypomina historię wejścia do UE Słowacji. Chociaż ten kraj złożył wniosek o członkostwo w NATO i Unii Europejskiej, to negocjacje zostały poważnie zahamowane ze względu na autorytarne rządy Vladimira Mečiara. Przypomnijmy, że jeszcze w 1997 roku proponował on wysiedlenie Węgrów zamieszkujących południe Słowacji.
prof. Roman Kuźniar
Napisz do autora: tomasz.molga@natemat.pl
