
Premier Beata Szydło właśnie poleciała na szczyt UE do Rzymu. Plan wydaje się prosty, a jego założenia poznaliśmy podczas orędzia premier Beaty Szydło. "Europa utknęła na mieliźnie " oznajmiła premier, a ktoś, czyli nasi politycy musi potrząsnąć politykami UE, aby naprawili wspólnotę np. opierając ją na wartościach chrześcijańskich.
My Polacy, upominaliśmy się o europejskie wartości, zanim powołano UE, zanim do tej instytucji przystąpiliśmy. To my, Polacy, przelewaliśmy krew za wolność naszą i waszą. Broniliśmy wartości Europy, mimo, że ta na jakiś czas nas opuściła. To Polacy pokazali, co naprawdę znaczy solidarność. Mamy swój nieoceniony wkład w europejską wspólnotę i to warto dziś powiedzieć
Ten nokaut przyjdzie z najmniej oczekiwanej strony. Sami wpychamy się do kąta Unii Europejskiej ponieważ przez działania tego rządu Polska już w tej chwili już nie spełnia kryteriów członkostwa UE. Mam na myśli kryteria kopenhaskie, przyjęte w roku 1993 dla wszystkich potencjalnych kandydatów.
Reforma sądownictwa polegająca upolitycznieniu wyboru sędziów. Awantura o Trybunał Konstytucyjny, po której faktycznie nie mamy już w Polsce sądu konstytucyjnego. Mamy trybunalik, a po tym ostatnim pokazie w powiem więcej, to żałosne Muppet Show. Podsumowując, tym samym zniesiono zasadę trójpodziału władzy, która jest fundamentem politycznym tej części Europy. W UE nie ma miejsca dla państw rządzonych autorytarnie.
Politycy PiS zafundowali nam mamy de-europeizację Polski. Nie mogą jednak wprost ogłosić, że zmierzają do Polexitu, bo nie zaakceptują tego zwykli obywatele. Ci przecież są na wskroś proeuropejscy. Są także jeszcze jakieś pieniądze do wzięcia. Jestem tym przerażony, Ponieważ dotąd uznawani byliśmy za kraj któremu się powiodło w UE. Dokonaliśmy wielkiego skoku cywilizacyjnego, wzbudzając często zazdrość. Dziś, choćby Rosja z satysfakcją patrzy jak dawny prymus się pogrąża.
To o czym mówi Szydło i Waszczykowski, ten zapowiadany rewanż, blokowanie Unii świadczy o niezrozumieniu świata, w którym żyją. Upadli na mózg. Nie mogą wyjść z kompleksów po porażce przed dwoma tygodniami. Opowiadają bzdury, że nie zgodzą na Unię dwóch prędkości. Tymczasem to przez nich jesteśmy już wyrzuceni do kąta.
Napisz do autora: tomasz.molga@natemat.pl
