
Janina Goss uchodzi za jedyną osobę, która może bezkarnie zrobić awanturę prezesowi PiS. Jest dla oparciem w trudnych chwilach. Na fali dobrej zmiany powołano na lukratywne stanowiska w dwóch spółkach kontrolowanych przez państwo: PGE i Banku Ochrony Środowiska. W niecały rok zarobiła tam niemal 100 tys. złotych.
REKLAMA
Janina Goss od zeszłego roku zasiada w dwóch radach nadzorczych. Na początku marca 2016 roku otrzymała posadę w radze nadzorczej PGE, gdzie w ciągu 10 miesięcy zarobiła 44 tys. złotych. Pod koniec czerwca dołączyła również do rady nadzorczej Banku Ochrony Środowiska, którego głównym akcjonariuszem jest państwo. Dzięki tej posadzie na konto Goss wpłynęło aż 54 tys. złotych. To oficjalne zarobki ujawnione raportach giełdowych spółek.
O zażyłości z prezesem Prawa i Sprawiedliwościświadczy to, że kilka lat temu pożyczyła mu 200 tys. złotych na leczenie Jadwigi Kaczyńskiej. Zaufanie Kaczyńskiego Goss zdobyła jeszcze w latach 90., kiedy pozostała na tonącym okręcie - partii Porozumienie Centrum. Naprawdę duże wpływy uzyskała jednak, gdy zaprzyjaźniła się z Jadwigą Kaczyńską, a za jej pośrednictwem, z Jarosławem Kaczyńskim. Dzisiaj należy do wąskiego grona osób posiadających numer telefonu komórkowego prezesa i jest nazywana szarą eminencją PiS.
Źródło: fakt.pl
Napisz do autora: lidia.pustelnik@natemat.pl
