
Najnowszy krzyk mody – napisał na Twitterze Jacek Nizinkiewicz, dziennikarz "Rzeczpospolitej". Tak skomentował zdjęcia koszulki z hasłami bojkotującymi płacenie abonamentu RTV.
REKLAMA
Prawo i Sprawiedliwość usilnie przekonuje Polaków, że powinni uiszczać opłaty abonamentowe. Płacić mają wszyscy, jak jeden mąż. – Chcemy, by abonament był ściągany przez Urzędy Skarbowe. Przyjmujemy założenie, że telewizor ma każdy – zapowiadał w styczniu szef Rady Mediów Narodowych Krzysztof Czabański. Wśród nieprzekonanych znalazł się ostatnio Radosław Sikorski.
"Nie płacę abonamentu RTV" – brzmi już hasło, które ktoś dumnie nosi na piersi. Jacek Nizinkiewicz nie pokazał twarzy tej osoby, ale łatwo się domyślić, że daleko mu do fana pomysłu Czabańskiego. Bohater dwóch fotografii powołuje się na art. 487 Kodeksu Cywilnego.
"§ 1. Wykonanie i skutki niewykonania zobowiązań z umów wzajemnych podlegają przepisom działów poprzedzających niniejszego tytułu, o ile przepisy działu niniejszego nie stanowią inaczej." – mówi Kodeks – § 2. Umowa jest wzajemna, gdy obie strony zobowiązują się w taki sposób, że świadczenie jednej z nich ma być odpowiednikiem świadczenia drugiej".
Nizinkiewiczowi, który udostępnił zdjęcia, obrywa się nieco od czytelników trzymających się raczej prawej strony "Rzeczpospolitej". "Nie podejrzewałabym Pana..." – zwraca się do dziennikarza internautka. "Łamiąc prawo Leming chce nie płacić abonamentu.Jednocześnie domaga się, aby Moher nie mógł zgodnie z prawem odmówić płacenia na jego idoli" – dodaje inny komentujący.
Dodajmy, że swego czasu dziennikarz "strollował" TVP, przychodząc do studia w koszulce z serduszkiem bojkotowanej na Woronicza WOŚP.
