
"Przemek był najbliżej ojca. Niepokoję się, że ojciec stracił swojego ukochanego synka. Ciężko to przeżyli z mamą" – opowiada Jarosław Wałęsa, syn byłego prezydenta Lecha Wałęsy, w wywiadzie pt. "Blizny" dla "Newsweek Polska". Szczerze przyznaje, że ósemka rodzeństwa postrzegana jest przez pryzmat wypadku Przemysława i dwójki, której się w życiu nie powiodło.
"Wszyscy się zastanawiamy, czy mogliśmy zrobić coś inaczej. I rodzi się poczucie winy, bo zawsze człowiek ma w tyle głowy, że mógł zrobić więcej, że mogłem do niego zadzwonić i zapytać, czy coś go boli." Czytaj więcej
"Przemek miał problemy zdrowotne, ale nagonka na ojca też miała wpływ. On już nigdy nie był taki sam po tym głupim wypadku, który spowodował na początku lat 90. Od tamtej pory nikt nie pozwolił mu o tym zapomnieć, gdziekolwiek się pojawił, nie mógł otworzyć nowego rozdziału, przez 25 lat z tym żył. Pamiętam, jak zostałem posłem na Sejm i opuszczałem biuro mojego ojca, to zapytałem Przemka, czy on by tego nie przejął, bo przy ojcu musi być ktoś zaufany. Odpowiedział mi wtedy: "Nie, ja nie mogę, po tym wypadku zawsze byłbym balastem dla ojca". Czytaj więcej
