
Odwieczny problem i pytanie, czy dokarmiać, czy nie. Ale właśnie zaczyna się sezon i problem zaczyna narastać. Trudno się dziwić, że ci, którzy muszą z nim obcować na codzień, serdecznie mają dość. Brudu łatwo zmyć się nie da. Tak, jak na urzędzie miasta w Kaliszu. Dopiero zrobili remont elewacji za 4 mln zł, a gołębie już wszystko popsuły. W całym kraju słychać właśnie o gołębim problemie.
Dziennikarz "Faktów Kaliskich" pojechał na miejsce, zrobił zdjęcia i pokazał mieszkańcom obskurną rzeczywistość, której nie widać od zewnątrz. "Ściany, gzymsy, parapety, rynny, podłoga – wszystko wymazane ptasimi odchodami. Gołębie upodobały sobie to miejsce, a ślady ich bytności muszą codziennie oglądać urzędnicy i odwiedzający ratusz" – napisał.
Zaraz pewnie oburzą się obrońcy zwierząt. Ale problem – dla jednych błahy, dla drugich nie – jest. Tylko w ostatnich dniach lokalne media alarmują: "Gołębie dają się we znaki mieszkańcom Szczecina". Albo: "Gołębie brudzą nową elewację dworca we Wrocławiu". Albo: "Radny idzie na wojnę z gołębiami w Lublinie".
Z kolei w Lublinie radny lokalnego stowarzyszenia tak się zdenerwował, że chciałby karać mieszkańców za dokarmianie gołębi. Zwrócił się w tej sprawie do prezydenta miasta. – Źle dokarmiany gołąb paskudzi jeszcze bardziej i poza tym roznosi choroby – argumentował na antenie lokalnej Nowa TV Marcin Nowak. Za jego sprawą, kwestia gołębi szeroko była w ostatnich dniach omawiana w lokalnych mediach. Zaktywizowała też mieszkańców, którzy wylewali swoje żale na forach. "Karmisz gołębie? Odpowiadasz za stan mojego samochodu" – napisał jeden z czytelników.
Akcję walki z bezkarnym karmieniem gołębi rozpocząłem miesiąc temu, publikując na fb zdjęcia nielegalnych gołębników na Starym Mieście, przy ul. Lubartowskiej, Ruskiej, Targowej i w wielu innych miejscach. Napisałem też pismo do Straży Miejskiej, zwracając uwagę na nie egzekwowanie zakazu przez ludzi. Dla mnie zasada jest prosta: karmisz gołębie? - odpowiadasz za stan mojego samochodu i masz obowiązek zapłacić mi za myjnię! Może w ten sposób dotrze to pustych głów". Czytaj więcej
