Okładka "Gazety Olsztyńskiej" pojawiła się w Wielki Piątek i wywołała burzę.
Okładka "Gazety Olsztyńskiej" pojawiła się w Wielki Piątek i wywołała burzę. Fot. screen "Gazeta Olsztyńska"

Ukrzyżowany trzema gwoździami, krwawiący chleb. Taka okładka pojawiła się w piątkowym wydaniu "Gazety Olsztyńskiej". Projekt podzielił czytelników, część z nich była oburzona taką interpretacją Ewangelii. – Założeniem koncepcji było wykorzystanie zderzenia sacrum i profanum... W piątkowym projekcie wykorzystaliśmy cytat biblijny, który sprowadziliśmy do codzienności, dosłownie krzyżując chleb – tłumaczą autorzy projektu.

REKLAMA
Biblijny cytat "To jest ciało moje" widoczny jest poniżej ukrzyżowanej kromki chleba. "Gazeta Olsztyńska inspirowała się chyba świetną okładką "Polski The Times" sprzed roku, ale chyba coś poszło nie tak.." – komentują internauci. Inni byli bardziej kategoryczni: "Wydaje mi się, że ktoś trochę opacznie rozumie wolność. To, że mi coś wolno wcale nie oznacza, że mam to robić. Kompletny brak szacunku dla ludzi o innych poglądach" – uważa inny.
Autorzy projektu oraz sam naczelny "Gazety Olsztyńskiej" postanowili się odnieść do krytyki: "Chcieliśmy w ten sposób pokazać, że każdy krzyżuje codziennie Chrystusa. Okładka może być odebrana jako ostra, ze względu na jej realizm, choć jest symboliczna" – pisze Krzysztof Ignatowicz, współautor projektu. "Chcieliśmy nią sprowokować do refleksji nad tym, czym współcześnie jest dla nas Wielkanoc. I uszanować to, że większość naszych czytelników to osoby wierzące. Tylko tyle i aż tyle" – komentuje z kolei naczelny "Gazety Olsztyńskiej" Igor Hrywna.
Następnego dnia w gazecie ukazała się kolejna okładka wielkanocna. Tym razem już z "klasycznym" kurczakiem i życzeniami. "Piątkowa okładka jest właśnie takim sacrum, a w sobotę będzie profanum, które ma być bardziej ludyczne, sprowadzone do poziomu ziemi" – zapowiadał Ignatowicz.