Błaszczak gościł w "Sygnałach Dnia".
Błaszczak gościł w "Sygnałach Dnia". Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Szef MSWiA był gościem "Sygnałów Dniach" radiowej Jedynki. Pytany o imigrantów czy Bartłomieja Misiewicza uparcie porównywał działania PiS z działaniami PO. Piotr Gociek, gospodarz audycji, nie był tym zdziwiony, ale wreszcie nawet on nie wytrzymał. Powiedział ministrowi, że przy kolejnym spotkaniu będzie miał kartkę z tematami, które Błaszczak poruszał, gdzie indziej. Zaskakujący zwrot akcji w Polskim Radiu.

REKLAMA
Mariusz Błaszczak, cokolwiek by się nie działo, – jak wszyscy w PiS – zawsze znajdzie powód, by ponarzekać na poprzedników. Tym razem robił to w Polskim Radiu, u beneficjenta medialnej "dobrej zmiany". Ministra mogło zdziwić, że Piotr Gociek nie tylko nie przytakiwał, ale jeszcze lekko kpiącym tonem mówił co chwila: "Wiedziałem, że pan to powie...".
Polityk z uporem maniaka raz rzucał liczbami, chwaląc się choćby przywróceniem posterunków policji. Oczywiście, posterunki te zlikwidowała Platforma Obywatelska, ale PiS już naprawiło tę szkodę. Prowadzący westchnął ciężko, wcześniej zwracając Błaszczakowi uwagę, że już krytykował PO przy wątku Bartłomieja Misiewicza i imigrantów.
– Jeżeli porównamy... – tak zaczynał odpowiadać na pytania Błaszczak. Prowadzący kończąc rozmowę, stwierdził, że "następnym razem przygotuje kartkę" z tematami, które minister omówił dokładnie wiele razy – i zarazem obwiniał PO – aby mogli je pominąć.
Polskie Radio ma swojego Roberta Mazurka?