Marzą o murzynach, seksie ze strażakiem i byciu dominą. Fantazje erotyczne Polek sięgają dalej niż łoże małżeńskie

Na sianie z nieznajomym, w garażu z mechanikiem, czyli fantazje erotyczne Polek.
Na sianie z nieznajomym, w garażu z mechanikiem, czyli fantazje erotyczne Polek. Pixabay
Matka Polka wraca do domu, gdzie czekają na nią dzieci i mąż. Seks małżeński to często jedynie kolejny obowiązek do wypełnienia, z którego nie ma większej przyjemności. Co innego fantazje erotyczne, do których przyznaje się coraz większy procent kobiet.


Marzenie o byciu dominą w mieszkaniu, w którym w salonie czeka na nią nagi mężczyzna klęczący pod szklanym stolikiem, to nic nienormalnego – przekonuje w rozmowie z "Newsweek Polska” seksuolog Andrzej Depko. Podobnie nie ma nic zdrożnego w myśli o byciu gwałconą kolejno przez bezdomnego i jego trzy owczarki alzackie lub uprawianie miłości po kolei z rabinem, księdzem i ajatollahem. – To normalny i naturalny fenomen psychiki.
A polskie kobiety marzą. O seksie z nieznajomym, strażakiem, na 30 piętrze Pałacu Kultury albo drwalem na gołej ziemi pod wielkim rozłożystym dębem. Marzą, bo seks ze stałym partnerem nie daje im tej radości i satysfakcji, której oczekują. – W Polsce kobiety są sprowadzane do roli inkubatorów – twierdzi Joanna Keszka w rozmowie z "Newsweek Polska”. – Sterowane przez polityków media narzucają wzorzec prawdziwej Polki oddanej mężczyźnie, rodzącej kolejne dzieci, rezygnującej z tabletek antykoncepcyjnych i pigułki "dzień po” – dodaje Keszka.

W marzeniach pojawiają się mężczyźni piękni, czasem brutalni, męscy. Poświęcający jej więcej czasu niż mąż i zaspokajający właśnie jej pragnienia, a nie swoje własne potrzeby. Czasem są gwałcone, czasem... same gwałcą mężczyzn. Niezależnie od tego gdzie i z kim, pojawia się w tych marzeniach jeden wspólny element: seks ma być radością. Bez stresu, bez zobowiązań i bez niechcianej ciąży.

Fantazje te najczęściej pozostają jednak głęboko ukryte. Nie wie o nich partner, rzadko kiedy Polki przyznają się do nich swoim koleżankom. Boją się, że nie zostaną zrozumiane, że skrzywdzą swojego partnera albo będą posądzane o jakieś zaburzenia emocjonalne. Zamiast gorącej miłości oddają się małżeńskim rytuałom. Bez satysfakcji.


Więcej w najnowszym numerze tygodnika "Newsweek"
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
WYWIAD 0 0Aktor, któremu na bank się udało. Lech Dyblik o tym, jak odbić się od dna i... ganiać Johna Malkovicha
0 0Smutni 30- i 40-letni. Wyniki światowych badań dają do myślenia
POLECAMY 0 0"Cały dom robi we wiadra". Sławojki i wychodki w środku polskiego miasta