
Jan Szyszko, minister środowiska w rządzie PiS, gościł wczoraj na antenie TVP Info. Rozmawiał z nim Michał Rachoń, teraz pracownik publicznej telewizji, a wcześniej członek PiS z Sopotu. Rozmowa zeszła na myśliwych - grupy do której zalicza się sam minister środowiska. Szyszko podzielił się z widzami swoją opinią na temat ich wszechstronności.
REKLAMA
"Myśliwy wszędzie pójdzie, zajrzy, ma pełną penetrację terenu" – powiedział min. Jan Szyszko, według którego myśliwi to dobra obrona terytorialna. "To jest jednak 120-130 tysięcy osób, które świetnie posługują się bronią" - dodał wskazując, że osoby polujące na zwierzęta potrafią strzelać do celów ruchomych. Podczas programu minister omyłkowo zwrócił się do Michała Rachonia per "panie premierze". Szybko zorientował się, że popełnił błąd, ale skomentował, że "wszystko jest możliwe".
Obrona terytorialna, zdaniem partii rządzącej wsparcie dla lokalnych społeczności, a według opozycji partyzantka ministra Macierewicza, to formacja, którą rząd PiS zaczął budować po wyborach w 2015 r. "Misją żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej jest obrona i wspieranie lokalnych społeczności, a nasze motto „zawsze gotowi, zawsze blisko” będziemy oddawać nie tylko w słowie - ale mam nadzieję, że już wkrótce – w czynie" – tak zadania "terytorialsów" opisywał pod koniec stycznia dowódca Wojsk Obrony Terytorialnej gen. bryg. Wiesław Kukuła.
źródło: Gazeta.pl
