Jarosław Kaczyński przyznał, że nastąpił "dołek poparcia" dla PiS.
Jarosław Kaczyński przyznał, że nastąpił "dołek poparcia" dla PiS. Fot. Grzegorz Skowronek / AG

Ostatnie sondaże nie wróżą niczego dobrego dla Prawa i Sprawiedliwości. Sam prezes poczuł się w obowiązku, by wytłumaczyć się tych zmian w politycznych słupkach. Jarosław Kaczyński przyznał, że rzeczywiście jego partia zaliczyła dołek, ale – jego zdaniem – już nastąpiło odbicie.

REKLAMA
– Wydaje się, że rzeczywiście nastąpił pewien dołek poparcia po sprawie wyboru Donalda Tuska, ale potem szybko nastąpiło odbicie – stwierdził Kaczyński w wywiadzie dla wPolityce.pl. Dodał przy tym, że "część tak zwanych sondaży to niestety operacje niewiele mające z sondażami wspólnego".
Jarosław Kaczyński mówi o odbijaniu się od dna, ostatni sondaż polityczny jednak tego nie potwierdza. Od jakiegoś czasu obserwowaliśmy zbliżanie się poziomu poparcia PO do PiS. Wczoraj po raz pierwszy sondaż Millward Brown dla "Faktów" TVN i TVN24 pokazał, że na partię stworzoną przez Donalda Tuska zagłosowałoby obecnie 31 proc. Polaków, a na Zjednoczoną Prawicę – 29 proc.
Kaczyński w wywiadzie zdradził też, że bierze pod uwagę, iż Donald Tusk wystartuje w wyborach prezydenckich. – To wyglądało jak prapoczątek kampanii prezydenckiej – mówił o przyjeździe przewodniczącego Rady Europejskiej do Polski. – Ale czy to faktycznie kampania, czy tylko chęć uniknięcia kompromitacji jaką jest ewentualne uwikłanie w sprawę jakiej dotyczyło przesłuchanie - nie umiem powiedzieć – dodał.
Pisaliśmy w naTemat o tym, że na idące w takim kierunku zmiany sympatii partyjnych wskazywały serie badań opinii z ostatnich miesięcy. W zasadzie wszystkie pracownie od dawna były zgodne co do tego, iż nieco topnieje lub stoi w miejscu poparcie dla PiS i jego koalicjantów, a sukcesywnie poprawiają się notowania PO. Przepływ wyborców do formacji kierowanej przez Grzegorza Schetynę zaczął być szczególnie zauważalny, gdy nastąpiła erozja zaufania dla Nowoczesnej.
Źródło: wpolityce.pl