Jerzy Owsiak wątpi, że konsul obrażająca Tuska zostanie ukarana, jak powinna.
Jerzy Owsiak wątpi, że konsul obrażająca Tuska zostanie ukarana, jak powinna. Fot. Łukasz Cynalewski / Agencja Gazeta

Maria Szonert-Binienda pokazała zdjęcie Donalda Tuska w mundurze SS, a ten w odpowiedzi donosi na nią do prokuratury. Według Jurka Owsiaka, nie skończy się to jednak skazaniem konsul honorowej. Skąd ma tę pewność? "Ponieważ sam tego doświadczyłem" – pisze na Facebooku.

REKLAMA
Owsiak ostrzega przewodniczącego RE, że jego sprawa może nie skończyć się happy endem - choć "wolałby po tysiąckroć się mylić". W 2012 r. pracownik Politechniki Warszawskiej zażartował z niego podobnie, jak z Tuska zażartowała konsul honorowa. "Umieścił na swoim Facebooku mnie - czyli Jurka Owsiaka - w czapce SS-mana z napisem w stylu 'Jurek Owsiak dzieciobójca'" – opowiada. Szef WOŚP oczywiście poszedł do sądu, ale to co tam usłyszał było ostatnim, czego się spodziewał.
"Sędzia najnormalniej w świecie kazał udowodnić, że formacja, której charakterystyczne logo widniało na czapce, jest formacją złą i niedobrą. Abstrakcja?" – pisze Owsiak. – Mój adwokat przez 20 minut wyjaśniał wybrane - najgorsze i, co tu dużo gadać, najbardziej widowiskowe - działania tej formacji, uznanej w Norymberdze za ludobójczą, aby wywołać projekcję instytucji, z której działalnością ja się nie zgadzam i czuję się bardzo obrażony, że ktoś mnie z tym porównuje" – czytamy. W rezultacie jednak winny dostał tylko pouczenie.
Owsiak po takim doświadczeniu ma wątpliwości, że konsul, którą zajmie się prokuratura, "zostanie ukarana tak, jak na to zasługuje". Z drugiej strony przestrzega odbiorców przed brakiem reakcji. "I nie zgadzajmy się na to, ponieważ język tak bezwzględnej nienawiści nie tylko zabija nas tu, w Polsce, ale także zabija Polskę na świecie. Czyni z nas ludzi złych, agresywnych, a takimi nie jesteśmy i na taką ocenę ja się nie zgadzam" – apeluje. Od kilku dni internauci przyznają mu rację.