
Znowu pomylili nazwiska. Chodzi oczywiście o Lecha Wałęsę. Historia od nowa dzieje się na naszych oczach; Autentycznie trzeba będzie dzieci w domu nowej historii uczyć – internauci szybko podsumowali dzisiejszą wypowiedź prezesa PiS. TVP Info na Twitterze podało cytat z wystąpienia Jarosława Kaczyńskiego: "gdyby nie pozycja Lecha Kaczyńskiego w 'Solidarności', ta formacja nie miałaby żadnych szans". Tyle tylko, że zapomniano dodać, że prezesowi PiS nie chodziło o "Solidarność" a Porozumienie Centrum.
Była i jest w dalszym ciągu formacja inna. Formacja, która była także przeciwko komunizmowi i której członkowie, w tym mój św. W tym mój brat. (...) Jeśli ta formacja już po raz trzeci dochodzi do władzy i dzisiaj tą władzę sprawuje, to jest to w ogromnej mierze, w decydującym stopniu zasługa Lecha Kaczyńskiego. Dlaczego? Ta formacja pojawiła się zaraz po 89 roku jako oddzielna, wyraźnie wyróżniająca się. Miała rożne odmiany. Ale tą najbardziej racjonalną, która potrafiła właściwie oceniać rzeczywistość, nie odwoływać się do idei anachronicznych, zdawała sobie sprawę z tego, jak skomplikowane zadanie przed nią stoi, było Porozumienie Centrum. Otóż ta patria nie mogłaby powstać bez Lecha Kaczyńskiego. Mimo że wbrew dość powszechnemu przekonaniu nigdy nie był nawet jej członkiem. Nie mówiąc już, że współprzywódcą. Ale gdyby nie pozycja Lecha Kaczyńskiego w "Solidarności", pierwszego zastępcy i przewodniczącego, człowieka, który na co dzień "Solidarnością" kierował, ta formacja nie miałaby żadnych szans. Ona doprowadziła do powstania rządu Jana Olszewskiego. To była pierwsza próba skierowania RP na inne tory, próba krótkotrwała i nieudana, ale bardzo dla polskiej historii ważna.
